honne

Nowy utwór: Honne „Woman”

honne-woman

Brytyjczycy z duetu Honne postanowili sprawić swoim fanom niespodziankę z okazji Walentynek. W zeszłym miesiącu artyści zaprezentowali najnowszą epkę Gone Are The Days, a teraz kontynuują dobrą passę i dzielą się utworem „Woman”. Romantyczna, elektroniczna ballada opatrzona udanym teledyskiem świetnie wpisuje się w dzisiejszą atmosferę, a dzięki zmysłowemu wokalowi Andiego do zakochania tuż tuż. Sprawdźcie sami.

Nowy utwór: Honne „3am”

honne-3am

Brytyjczycy z duetu Honne szykują się do wydania kolejnej w ich dorobku epki. Gone Are the Days ukaże się już za kilka dni, ale zanim to nastąpi artyści postanowili zaprezentować kolejny utwór, który znajdzie się na minialbumie. „3am” kontynuuje wypracowaną przez Honne stylistykę, gdzie mieszanka popu i R&B osadzona na elektronicznych fundamentach łączy się z charakterystycznym głosem wokalisty. Co prawda Brytyjczycy przyzwyczaili mnie do całkiem niezłego poziomu swoich kompozycji, ale wiadomo — wraz z upływem czasu oczekuje się coraz więcej. Dlatego też mocno liczę na dokonania Honne w najbliższych miesiącach.

Honne i Jones wykonują na żywo „No Place Like Home”

honne-jones

Wspólny utwór Honne i niesamowitej Jones zatytułowany „No Place Like Home” znalazł się na ostatniej epce brytyjskiego duetu. Teraz utalentowani artyści po raz pierwszy wystąpili razem i zaprezentowali wersję live tej klimatycznej ballady. Przy podsumowaniach muzycznych mijającego roku nie zapominajcie o tych postaciach, bo już wkrótce może być o nich zdecydowanie głośniej. Jones zapowiedziała na 2016 rok swój debiutancki album New Skin, a panowie z Honne przygotowują się do wydania kolejnej epki. Trzymamy kciuki.

Nowy utwór: Honne „Gone Are the Days”

honne-gonearethedays

Duet Honne regulrnie prezentuje utwory, które — oparte na połączeniu elektroniki, R&B i popu — wciąż trzymają wysoką jakość i czarują głębokim głosem wokalisty. Najnowsza propozycja Brytyjczyków to tytułowe nagranie z zapowiadanej na styczeń kolejnej epki Gone Are The Days. Nie jest to może najlepsza z dotychczasowych kompozycji duetu, ale w stosunku do niej sprawdza się ogólna zasada związana z Honne — przy każdym kolejnym odsłuchu ich utwory zyskują i trudno o nich później zapomnieć. To wszystko dzięki przyjemnym balansie między tym, co gustowne i jednocześnie po prostu wpadające w ucho.

Nowe EP: Honne Over Lover

honne-overlover

Określenie nowy nie jest może najtrafniejsze, bo ostatni mimialbum duetu Honne ukazał się ponad miesiąc temu, ale pominięcie go na naszym portalu byłoby niekonsekwencją z mojej strony, gdyż staram się śledzić wszystkie działania Brytyjczyków od momentu, gdy pojawił się ich debiutancki singiel „Warm on a Cold Night„. Artyści niezmiennie tworzą muzykę łączącą R&B, pop i elektronikę. Wyróżnia ich przede wszystkim niesamowity głos wokalisty, dzięki któremu właściwie każdy utwór Honne jest przepełniony emocjami. W przypadku kolejnej epki czaruje „No Place Like Home” nagrane wspónie z Jones — brytyjską artystką, która zainteresowała mnie już jakiś czas temu za sprawą utworu „Indulge” — oraz „I Can Give You Heaven”. Over Lover to minialbum nostalgiczny i romantyczny, stanowi kolejny krok, który — mam nadzieję — przybliża nas do długogrającego wydawnictwa Honne.

Nowe EP: Honne Coastal Love

honne-coastalloveep

W duecie Honne jest coś tak niesamowitego, że każda ich kompozycja, nawet jeśli nie trafia do mnie od samego początku, po pewnym czasie nie przestaje wybrzmiewać z moich głośników. Brytyjczycy już od momentu wydania debiutanckiego singla „Warm on a Cold Night” oczarowali mnie znakomicie zbalansowaną dawką elektronicznego R&B kontrastującego z ciepłym, głębokim głosem wokalisty, dzięki któremu każdy utwór nabiera charakteru, a wyśpiewywane słowa niosą za sobą potężną dawkę emocji. Epka Coastal Love zapowiadana przez opatrzony świetnym teledyskiem, tytułowy kawałek, znakomicie oddaje talent artystów. AndyJames budują eleganckie, dopracowane konstrukcje dźwiękowe, przy których z pewnością można na moment odpłynąć. Dzieje się tak w przypadku wszystkich trzech autorskich kompozycji, jak i doskonałego coveru „Didn’t I” wykonywanego w oryginale przez Darondo. Materiał godny polecenia.




Nowy teledysk: Honne „Coastal Love”

honne-coastallovevideo

Duet Honne nie tylko urzeka mnie kolejnymi utworami, ale jednocześnie kreatywnością dostrzegalną w każdym teledysku. Dowodem na to jest chociażby niedawno przyznana nagroda dla klipu do „All in the Value” w ramach London Independent Film Festival. W przypadku najnowszego obrazka Brytyjczycy ponownie zrezygnowali z pojawienia się w nim osobiście i postawili na jeszcze jedną niebanalną historię opowiedzianą przy pomocy pięknych ujęć. W teledysku do „Coastal Love” temat miłości na odległość został przedstawiony w zdecydowanie niecodzienny sposób, ale przy tym spójny z treścią utworu. Minialbum moich ulubieńców, zatytułowany własnie Coastal Love ukaże się już 4 maja nakładem ich własnej wytwórni Tatemae. Można stwierdzić, że będzie to pierwsza właściwa epka Honne, ponieważ poprzednie dwie stanowiły raczej dwustronne single. Czekam z nadzieją na udane wydawnictwo.

Nowy utwór: Honne „Coastal Love”

honne-coastallove2

Znakomity brytyjski duet Honne powraca z nowym singlem, który jest jednocześnie zapowiedzią krótkogrającego wydawnictwa. Epka Coastal Love ukaże się 4 maja i zostanie wydana w założonej właśnie przez artystów wytwórni Tatemae Records. Tytułowy kawałek prezentuje Brytyjczyków w nieco odmiennej, bardziej dynamicznej odsłonie, a wokalnie udziela się tu także Amerykanka Wilsen. „Coastal Love” to rytmiczna opowieść o związku na odległość, gdzie ponownie w przypadku Honne urzeka nienaganna produkcja i hipnotyzujący wokal. Moje przeczucia co do ogromnego potencjału tego duetu sprawdzają się w pełni, a kolejnym sukcesem artystów będzie udział w kwietniowych występach Kwabsa w ramach jego wyspiarskiej trasy koncertowej. „Coastal Love” możecie posłuchać poniżej, a dodatkowo sprawdźcie teledysk do „All in the Value”, który stanowi bezpośrednie nawiązanie do klipu do „Warm on a Cold Night„, czyli najmocniejszej, jak na razie, pozycji w dorobku Honne.

Nowy utwór: Honne „The Night” + „All in the Value”

honne-thenight

Gdybym wśród tegorocznych utworów miał wybrać te, które najbardziej pasują do kategorii „babymaking music”, a jednocześnie wręcz uzależniają, bez wahania wskazałbym na wszystkie kawałki zaprezentowane przez brytyjski duet Honne. Gdy AndyJames zadebiutowali w lipcu znakomitą kompozycją „Warm on a Cold Night” jedyne czego się obawiałem to to, że nie będą w stanie utrzymać tak wysokiego poziomu w kolejnych propozycjach. Moje obawy na szczęście się nie sprawdziły, ale za to potwierdziło się przeczucie, że mamy do czynienia ze znakomitą parą artystów. „The Night” i „All in the Value” to kolejne dowody na to — przytaczając słowa jednego z utworów — że warto zainwestować swój czas w muzykę Honne, bo jest ona pozbawiona jakiegokolwiek ryzyka i nie można się rozczarować. Brytyjczycy w każdym ze swoich utworów przemycają ogromną dawkę zmysłowości, ciepła i seksownego klimatu zbudowanego nie tylko doskonałym wokalem, ale także wyśmienitą elektroniką mocno osadzoną w ramach soulu i R&B. Nazwa zespołu oznacza po japońsku pożądanie lub prawdziwe uczucia, co tylko podsyca moje uwielbienie dla tych panów. Będzie o nich głośno!


Nowy teledysk: Honne „Warm on a Cold Night” + utwór „Baby Please”

honne

Piękni panowie z duetu Honne, którzy pod koniec lipca zachwycili mnie swoim debiutanckim singlem powracają, by zaprezentować do niego teledysk. Brytyjczycy, o których wiadomo już tyle, że zwą się James (wokalistka) i Andy (producent), w pierwszym w ich dorobku obrazku postawili na historię dwóch kobiet. Przemierzają one nocą ulice miasta, by ostatecznie wylądować na parkingu, a tam… No właśnie — zobaczcie sami. Klip wspaniale współgra z ciepłym, romantycznym utworem, który — przynajmniej dla mnie — jest jednym z najlepszych kawałków ostatnich miesięcy. Dodatkowo artyści z Honne podzielili się kolejnym numerem. „Baby Please” zapewnia nie mniej przyjemności niż jego poprzednik, a to przede wszystkim za sprawą cudownego wokalu i odpowiednio zbalansowanej dawki dźwięków. Och i ach — warto pamiętać o tym duecie.


Nowy utwór: Honne „Warm on a Cold Night”

honne

Wśród stale pojawiających się nowych artystów pora na prawdziwą perełkę. Honne to duet z Wielkiej Brytanii, który już swoim pierwszym opublikowanym utworem sprawił, że na wstępie wróżę im świetną przyszłość i nie mogę doczekać się ich kolejnych nagrań. „Warm on a Cold Night” to może nieadekwatny tytuł do tego, co aktualnie dzieje się z termometrami, ale forma rozgrzania zaproponowana przez Brytyjczyków nikomu nie zaszkodzi. Idealnie zbalansowany utwór w stylistyce R&B, z pełną gamą syntezatorowych dźwięków, wyraźnym basem i wspaniałym wokalem sprawia, że nie tylko jest cieplej, ale po prostu pojawiają się dreszcze i można odpłynąć dokładnie tam, gdzie i z kim naprawdę chce się być. Polecam.