Pamiętam Dornika jeszcze sprzed kilku lat, gdy towarzyszył Jessie Ware podczas jej niesamowitego koncertu w warszawskim Palladium. Podopieczny brytyjskiej wokalistki już od dłuższego czasu publikuje kolejne utwory, a efektem tej pracy ma być jego debiutancki album. Dornik od pierwszego zaprezentowanego singla pewnie porusza się w klimacie współczesnego R&B wzbogaconego pełną gamą syntezatorów, stylistyką lat osiemdziesiątych i przyjemną, bujającą energią. Taka jest też jego ostatnia propozycja. „Drive” to jeden z pięciu dotychczas przedstawionych przez wykonawcę kawałków. Nie wiem czy wszystkie znajdą się na zaplanowanym na 14 sierpnia krążku, ale może być to całkiem intrygująca pozycja wśród tegorocznych wydawnictw.



Komentarze