Wydarzenia

Recenzja: Taco Hemingway Umowa o dzieło

Data: 7 lipca 2015 Autor: Komentarzy:

0004FIKKHW6420S1-C122

Taco Hemingway

Umowa o dzieło (2015)

Taco Hemingway to gość urodzony w Egipcie, czujący jak nikt klimat warszawskich studentów na gandzi, których hobby zawęża się do mieszania alkaloidów z etanolem. W 2013 roku nikt o nim nie słyszał, a dziś już ma w CV występ na Open’erze i nazywają go hipsterskim PRO8L3M’em. Głównym powodem tego rosnącego fejmu jest sukces konceptualnej EP-ki Trójkąt warszawski. Po raz kolejny potwierdziło się, że jedyną możliwością przebicia się do świadomości słuchaczy w Polsce, jest nagranie albumu w języku polskim, gdyż anglojęzyczny debiut Filipa Szcześniaka YOUNG HEMS, pozostał praktycznie niezauważony.

Umowa o dzieło nie ma już spójnego konceptu jak poprzedni projekt. Mimo wszystko cały czas znajdujemy się w stolicy, gdzie zapach szlugów i kalafiorów miesza się z alkoholowym odorem, a kwiat polskiej młodzieży żyje według motta „za hajs matki baluj”. W tych klimatach Taco odnajduje się znakomicie. Poniekąd sam należy do tej hedonistycznej ciżby, która formuje imprezowy krajobraz warszawskiej wannabe bohemy. Umowa o dzieło to młodzieńcze mrzonki o bogactwie („6 zer”), skacowane tripy metrem („Następna stacja”), skrzynki pełne zawiadomień („Awizo”), żywieniowo-lifestyle’owe paradoksy („Białkoholicy”) oraz meandry taniego podrywu („A mówiłem ci”).

Filip nie jest jakimś wybitnym emce, a o jego skillsach nie napisałoby się elaboratu. Siła jego przekazu tkwi w czym innym. To atmosfera, którą tworzy. Obecnie ciężko znaleźć mi rapera, który z taką jaskrawością przedstawiłby wielkomiejskie życie generacji Y. Wierzę, że dwie EP-ki to dopiero rozgrzewka, a z czasem dostaniemy materiał od w pełni uformowanego artysty. Smutno byłoby, gdyby tak ciekawa postać stała się jedynie sezonową ciekawostką. Może rzeczywiście ludzie chcieliby trochę „lepszej techniki, przyśpieszeń, hasztagów i więcej impetu” – szczególnie tego pierwszego i ostatniego. Jednak tylko wtedy, gdy styl rezydenta „+4822” nie zostanie zniekształcony. To co Taco, przy następnym wydawnictwie możemy zawrzeć umowę o opus magnum?

Komentarze

komentarzy