I jak tu nie promować artystów tworzących nad Tamizą. Zwłaszcza, kiedy sami na wstępie anonsują się jako reprezentanci stolicy, tak jak w przypadku świetnie rokującej postaci, jaką niewątpliwie jest Alxndr London. Muszę przyznać, że Brytyjczyk zapowiada się na ten sam kaliber talentu, co wyszukani przeze mnie w przeszłości Xavier czy też bardziej rozpoznawalny Ben Khan. Alxndr London (Alexander London) łączy w swoich utworach soulowe ciepło, masywne syntezatorowe brzmienie oraz indie-popową przystępność. Nowiutkie „Jupiter And Pluto”, to z pewnością najspokojniejsza kompozycja spośród wszystkich do tej pory wydanych utworów Brytyjczyka. Wspomniana piosenka ma w sobie dużo pięknej, soulowej wrażliwości, a przy okazji poza skojarzeniami czysto brzmieniowymi, pokazuję również, że Alexander konsekwentnie wyrabia własny styl, którym zaczyna interesować się coraz większe grono opiniotwórczych serwisów muzycznych, a co za tym idzie i samych słuchaczy. Po prostu KOT!



Komentarze