JoJo, która po długiej batalii z wytwórnią fonograficzną pragnie wrócić na szczyty list przebojów, zaprezentowała teledysk do najgorszego pod względem komercyjnym singla z jej ostatniego mini-wydawnictwa III — „Say Love”. Amerykanka, odmiennie do poprzednich albumów, na których usłyszeć można było mocne wpływy R&B, tym razem postawiła na małowartościowy pop. Miejmy nadzieję, że podyktowane jest to wyłącznie przypomnieniem o sobie na szerszą skalę, a jeśli ten zabieg się powiedzie — artystka powróci do mniej sztampowego brzmienia i ponownie sięgnie po domieszkę czarnych brzmień. Życzę jej globalnego sukcesu po zerwanych pajęczynach, w które wplątała się parę lat temu. Obecnie przy współpracy z nową wytwórnią planuje wydać album, o szczegółach którego jeszcze nic nie wiadomo. Wracając do „Say Love”, to przyjemna podniosła ballada o miłości pozwalająca wykazać się artystce swoimi umiejętnościami wokalnymi. Po wideoklipie widać, że wytwórnia ostrożnie, ale inwestuje w JoJo środki finansowe i liczę na to, że najlepsze (pod względem komercyjnym) w postaci „Save My Soul” label trzyma na koniec, by następnie z powodzeniem wydać upragniony krążek.


Komentarze