jojo

JoJo oczyszcza duszę ze złych emocji

JoJo oczyszcza duszę ze złych emocji

JoJo znalazła odpowiedni moment na zaprezentowanie „Small Things”

JoJo kontynuuje kroczenie drogą ku całkowitemu oczyszczeniu. Pragnie zostawić złe emocje za sobą, zapomnieć o destrukcyjnych wydarzeniach, toksycznych ludziach, którzy ją blokują i wkroczyć w przyszłość z czystym umysłem. Momentem wieńczącym cały proces jest płyta Good to Know, z której pochodzi najnowszy teledysk do utworu „Small Things”. Kawałek jest jak katharsis. Artystka uwalnia z czasem każdą z emocji zamkniętą w butelce, pozbywa się małych rzeczy, które ją przytłaczają, by na koniec uwolnić siebie.

Joanna czekała na odpowiedni moment z publikacją teledysku. W obecnym czasie, gdzie niektórzy czują się jeszcze przygnębieni sytuacją pandemiczną, w dobie tragedii i ruchu Black Lives Matter, a także dla wszystkich innych sfrustrowanych, artystka postanowiła zaprezentować pokrzepiający klip i piosenkę. Szerzej odniosła się również do muzyki R&B i kultury afroamerykańskiej, które ukształtowały ją, jako artystkę.

#FridayRoundup: Ghostpoet, Leven Kali, Drake i JoJo

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. W tym tygodniu lista nowości znowu okazała się krótsza, ale wyłowiliśmy dla was solidną, wartą uwagi czwórkę. Wśród naszych typów znaleźli się Ghostpoet, Leven Kali, Drake i JoJo. Sprawdźcie ich poniżej.


#FridayRoundup

I Grow Tired But Dare Not Fall Asleep

Ghostpoet

Ghostpoet / Play It Again Sam

Mimo że Ghostpoet od ponad dekady jest aktywny na brytyjskiej scenie, wciąż skutecznie unikania szufladkowania i etykiet gatunkowych. Odkąd w 2011 wydał debiutancki album Peanut Butter Blues & Melancholy Jam regularnie daje się poznać jako wszechstronny i kreatywny muzyk. Gościnnie można było go usłyszeć między innymi u boku The Streets czy Massive Attack. Piąty album Brytyjczyka zatytułowany jest I Grow Tired But Dare Not Fall Asleep. Ponownie oscyluje gdzieś między rapem, trip-hopem, a nawet indie. Miejscami zaskakuje mrokiem i powagą, poruszając między innymi tematykę rasizmu czy imigracji. Materiał powstał między innymi przy udziale Delilah Holiday, SaraSara, Katie Dove Dixon czy Art School Girlfriend. Na I Grow Tired But Dare Not Fall Asleep znalazło się dziesięć utworów, w tym „Concrete Pony”, które doczekało się teledysku. — Polazofia


#FridayRoundup

Hightide

Leven Kali

Interscope

Levenowi Kalemu, jednej z tych mniej wyraźnych postaci okołosoulowej sceny, dokładnie przed rokiem życzyliśmy rychłego rozwinięcia obiecujących singli w bardziej lukratywny projekt. Oficjalny debiut muzyka Low Tide stanowił mieszankę alt R&B i chłodnego bedroom soulu z okolic okupowanych przez The Internet, Kari Faux czy Topaza Jonesa. Hightide to w zasadzie modelowy follow-up: płyta z przykładnym soulem na duchologicznych podkładach, chociaż na przekór tytułowi Leven Kali prezentuje tu raczej nastrój wycofany. Są też goście: Syd, Ty Dolla Śpiewa, Smino i Topaz Jones. Nie jestem pewna, czy te dość letnie aranżacje złożyły się na album, na który chciałabym czekać cały rok, ale Leven Kali ze swoim alt-lounge soulem być może sprawdzi się tam, gdzie to odpoczynek jest priorytetem. — Maja Danilenko


#FridayRoundup

Dark Lane Demo Tapes

Drake

OVO / Republic / UMG

Na nowy album Drake’a przyjdzie nam poczekać do lata. Teraz za to raper z Toronto zebrał single, które wypuścił w przeciągu ostatniego pół roku i razem z zapowiadanymi od jakiegoś czasu kawałkami, wydał je dość niespodziewanie jako mixtape Dark Lane Demo Tapes. Materiał spaja nieco mroczniejszy, refleksyjny nastrój, ale sam projekt do dyskografii Kanadyjczyka niestety nie wnosi wiele. Poza paroma świeższymi trapowymi lub drillowymi momentami jak „D4L” z Future’em i Young Thugiem, „Demons” albo „War”, mamy tu przede wszystkim tego samego nieszczęśliwego Drake’a, zmagającego się z relacjami z kobietami w sprawdzonych balladach r’n’b. Mimo tego Dark Lane Demo Tapes dla fanów rapera może być miłą przystawką – w końcu usłyszeć mogliśmy także długooczekiwane „Pain 1993” z Playboi’em Cartim. — Klementyna


#FridayRoundup

Good to Know

JoJo

Warner

Wraz z nową płytą JoJo ukazała światu swoje bardzo dojrzałe oblicze. Na Good to Know artystka zawarła doświadczenia ostatnich lat, zarówno te związane z problemami z wytwórnią, jak i zawirowaniami miłosnymi, z bardzo nieprzychylnymi komentarzami ludzi włącznie. Wokalistka zaczynała karierę w aurze wielkiej popularności w wieku 13 lat i przeszła długą drogę, by znaleźć się w obecnym miejscu. O ile teksty rzeczywiście są dorosłe, o tyle muzyka, w głównej mierze popowa, z nużącymi elementami trapu, zainspirowana R&B, jest męcząca dla ucha. W takiej odsłonie dźwiękowej Joanna brzmi bardzo niekorzystnie. Jej śpiew na krążku można odebrać jako rzewno-płaczące wołanie do tłumu, aby usłyszał jej cierpienie. Tak, powinna zaakcentować miejsce, w którym się teraz znalazła w życiu, niech ludzie usłyszą jej słowa „Popatrzcie na mnie teraz”, ale powinno odbyć się to w sposób zwycięski, triumfalny, a nie lamentacyjny. Z nadzieją czekam na update płyty, gdy już wróci normalność po obecnej „chorobie świata”. — Forrel


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

„Lonely Hearts” ukazuje JoJo w odważnej odsłonie

'Lonely Hearts' ukazuje JoJo w odważnej odsłonie

„Lonely Hearts” odsłania więcej, niż dotychczas.

„Lonely Hearts” jest kolejnym singlem promującym najnowsze wydawnictwo JoJo Good to Know. Kilka dni przed premierą krążka artystka zaprezentowała teledysk do wspomnianej piosenki, w którym odsłania więcej, niż zwykle. Nie ma się czemu dziwić, że Joanna występuje w teledysku, wyreżyserowanym przez długoletnią przyjaciółkę Zeldę Williams, w samej bieliźnie lub bez niej, pozując do kamery w sposób dojrzały i ponętny, w końcu jest 29-letnią dorosłą kobietą, świadomą swojej seksualności i akceptującą siebie. Klip w sposób symboliczny ukazuje nagość i odwołuje się do przeżyć artystki.

JoJo kontynuuje podróż w głąb samoakceptacji

JoJo kontynuuje podróż w głąb samoakceptacji

JoJo i samotne serca po toksycznych przejściach

Tydzień przed premierą najnowszego krążka, JoJo zaprezentowała kolejny jego przedsmak. Wybór padł na „Lonely Hearts”, pomimo że wcześniejsze zapowiedzi wskazywały zupełnie inny singiel. Początkowo premierę miała mieć piosenka „Comeback”, ale zgodnie z instagramowymi doniesieniami artystki, w kompozycji gościnnie wezmą udział Tory Lanez i 30 Roc, w związku z czym trwają ostatnie szlify utworu. W zamian Joanna zaprezentowała fanom osobisty i bardzo jej bliski kawałek „Lonely Hearts”. Traktuje on, podobnie jak pozostałe piosenki z albumu, o samoakceptacji, pokusach, wątpliwościach i toksycznych związkach. Opisywany utwór, wraz z wcześniejszym „Man” znajdzie się na nowej płycie Amerykanki Good to Know. Niestety krążek nie będzie zawierał osobistego „Joanna”, czy całkiem przebojowego „Sabotage”, z gościnnym udziałem raperki Chika, niedawnego gościa Tiny Desk. Szkoda. Premiera już 1 maja.

JoJo poszukuje perfekcyjnego mężczyzny

JoJo poszukuje perfekcyjnego mężczyzny

JoJo poszukuje z muzycznymi koleżankami idealnego faceta

Długo zapowiadany singiel „Man” miał niedawną premierę i wraz z pojawieniem się kompozycji, do sieci wypuszczono również teledysk. W popowo-R&B kawałku artystka ukazuje swoją seksualną odsłonę, co dla fanów dziewczynki z „Too Little Too Late”, czy „Leave (Get Out)” może być niemałym zaskoczeniem. Jednak pomimo dziewczęcego oblicza, Joanna jest już dorosłą kobietą i prężnie prezentuje swoją niezależność i pewność siebie. Swoją emancypację podkreśla będąc w towarzystwie tylko kobiecego grona. W poszukiwaniach mężczyzny, który będzie jej fanem i będzie kochał ją tak samo, jak ona kocha siebie, wspiera wokalistkę nie byle kto. Wśród babskiego gangu zobaczymy Tinashe, Ari Lennox, wschodzącą artystkę Francię Raísę, gitarzystkę zespołu DNCE JinJoo Lee oraz tancerkę JoJo Gomez. Amerykanka nie chce już marnować upływającego czasu na trwanie w nieprzyszłościowych czy destrukcyjnych związkach. Pragnie znaleźć i zachęca do tego innych, osobę, która uskrzydli cię i podąży w tym samym kierunku. Jeśli nie, nie należy tracić sił. „Bycie singlem i życie, które kochasz, jest zbyt smaczne, aby zadowolić się mniejszym kosztem”.

Najnowsza płyta JoJo Good to Know ukaże się 1 maja nakładem Warner Records. Zgodnie z zapowiedziami w mediach społecznościowych artystki, znajdzie się na niej jedynie 9 utworów, bez jakichkolwiek featuringów. Zapoznajcie się poniżej z najnowszym utworem oraz tracklistą.

JoJo zapowiada nowy singiel, a wiosną płytę

JoJo zapowiada nowy singiel, a wiosną płytę

JoJo, nauczona doświadczeniem, dobrze wie, jak poradzić sobie z przeszłością

Ostatnia wzmożona aktywność JoJo na Facebooku daje nadzieję, że jej najnowszy album powinien ukazać się na wiosnę. Artystka ogłosiła trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych i Europie, która rozpoczyna się 21 kwietnia. Ponadto, dla serwisu Uproxx, w ramach #hondastage nagrała dokument, w którym opowiada o swoim życiu, początkach kariery, późniejszych problemach oraz procesie tworzenia materiału na nadchodzący krążek.

Płyta nosi tytuł Good to Know. Artystka nazwała tak płytę ze względu na wszystko, czego nauczyła się przez ostatnie lata. Przeszła przez krytykę, niepochlebne komentarze i różnorodne informacje na swój temat, które dobrze znać, ale są to tylko informacje. Po brzmieniu ostatnich singli „Joanna” oraz „Sabotage” można wnioskować, że następca Mad Love. będzie mniej popowy i taneczny, a bardziej nostalgiczny i utrzymany w brzmieniu R&B. Good to Know będzie więc nawiązywał do głównego nurtu zainteresowań JoJo, jakim jest muzyka R&B.

Przed wydaniem krążka artystka zaprezentuje jeszcze nowy singiel „Man”. Premiera kawałka przewidziana jest na 13 marca, ale już teraz, TUTAJ, możecie posłuchać zajawki. Wpadajcie po więcej szczegółów.

JoJo z muzycznym prezentem na Święta

JoJo z muzycznym prezentem na Święta

JoJo z własną wersją świątecznego klasyka

Jak co roku w każde Święta, większość artystów albo wydaje całe albumy z odświeżonymi wersjami światczenych hitów, albo prezentuje pojedyncze utwory. Drugą ścieżkę wybrała JoJo, która zaprezentowała własną, retro-popową wersję „Świątecznej piosenki”. Całość, zasponsorowana przez Amazon, jest prosta, utrzymana w klasycznym, świątecznym klimacie. Tylko artystka, choinki, uśmiech i śpiew. „The Christmas Song” w wykonaniu JoJo brzmi bardzo przystępnie, dlatego w przyszłości możemy spodziewać się całego krążka od Amerykanki. Wesołych Świąt.

Jojo porzuca negatywną osobowość sabotażystki

Jojo porzuca negatywną osobowość sabotażystki

Jojo zostawia za sobą negatywne myśli

Jojo powoli wraca do czołówki muzycznego showbiznesu, przygotowując tym samym nową płytę. Po wstępnym i osobistym „Joanna” oraz mocnym „Sabotage” przyszła pora na teledysk. Klip do drugiego singla został nakręcony na przedmieściach Los Angeles i w sposób katastroficzny ukazuje sposób radzenia sobie z przeszłymi emocjami. Przesłaniem wideo jest pokazanie, że koniec świata nastąpi wówczas, kiedy faktycznie nadejdzie. Inne „końce świata” są do pokonania, jeśli tylko człowiek odnajdzie w sobie siłę. Przekaz wspiera gościnnie występująca raperka Chika. Jojo świętowała niedawno swoje urodziny i w lata dwudzieste wchodzi z nowa siłą i motywacją.

JoJo śpiewa o samodestrukcyjnych skutkach toksycznych związków

JoJo śpiewa o samodestrukcyjnych skutkach toksycznych związków

JoJo zostawiła przeszłość za sobą, rozprawiła się z nią m.in. w singlu „Joanna” i na bazie zdobytych doświadczeń wkracza w nowy etap życia i muzyki. Najnowszym singlem „Sabotage” oficjalnie zapowiedziała nadejście nowej płyty. W utworze, z gościnnym udziałem raperki Chiki, JoJo śpiewa o samodestrukcyjnych skutkach toksycznych związków. Partnerom tak bardzo zależy na drugiej stronie, tak często boją się odrzucenia i wstydu, że bezgranicznie poświęcają się drugiej połówce, dokonując tym samym samozniszczenia na własnej osobowości i uczuciach. Każdy powinien liczyć się z emocjami drugiej strony, ale pozostając przy tym sobą, w pełni swobodnym.

Następca Mad Love. ukaże się w 2020 roku, nakładem własnej wytwórni JoJo o nazwie Clover Music, na podstawie umowy joint venture z Warner Music. Z powstaniem nowego krążka wiąże się historia, w której artystka wynajęła pomieszczenie za pośrednictwem Airbnb i wraz z najbardziej kreatywnymi przyjaciółmi zaczęła tworzyć muzykę. Czując się wówczas bezpiecznie i pewnie, otworzyła się na tyle, by bez ogródek, brutalnie opowiedzieć o swojej przeszłości. Wkrótce poznamy więcej szczegółów nadchodzącego albumu.

JoJo rozlicza się z przeszłością w singlu „Joanna”

JoJo rozlicza się z przeszłością w singlu Joanna

Po wielu perturbacjach kariera JoJo wróciła na własciwy tor. Dowodem na to była wygrana walka z wytwórnią oraz dobrze przyjęty album powrotny Mad Love. Wraz z nowym singlem artystka otwiera kolejny etap swojej muzycznej kariery. W utworze „Joanna”, Joanna (bo tak na imię ma Amerykanka o polskich korzeniach), przy akompaniamencie bluesowego gitarowego riffu, w rytmie slow-R&B, mierzy się z wewnętrznymi demonami. Podczas niewiele ponad dwuminutowego kawałka JoJo rozmyśla o zmarnowanym czasie w swojej karierze i miejscu, w którym mogła teraz być. Znając jednak wokalistkę, wzięła sprawy w swoje ręce, stoczyła batalię i z uśmiechem na ustach pokazuje światu na co jeszcze ją stać. Wiele jeszcze przed nią, a przed nami nowy album, który wkrótce powinien ujrzeć światło dzienne. Zgodnie z zapewnieniami JoJo będzie on osobisty, brutalnie szczery i opowie o wszystkim, przez co przeszła artystka w ciągu ostatnich kilku lat. Będzie więc rozliczeniem się z przeszłością, by swobodnie rozpocząć nowy etap. Popatrzcie i posłuchajcie krótkiej historii Joanny poniżej. Już 25 października premiera drugiego singla Amerykanki „Sabotage” z gościnnym udziałem Chiki.

Miłosne wyznanie PJ Mortona skierowane w stronę JoJo

Miłosne wyznanie PJ Mortona skierowane w stronę JoJo

Wygląda na to, że JoJo powoli spełnia swoje marzenie o wydaniu albumu z gatunku R&B i hip-hop. Najpierw zrobiła niemały szum wokół swojej osoby, publikując wspólne zdjęcie z Andersonem.Paakiem, Thundercatem oraz Raphaelem Saadiqem podczas jednej z imprez muzycznych w Stanach Zjednoczonych. Nie kryła przy tym swojego podekscytowania i nadziei na współpracę. O kolaboracji na razie nic nie wiadomo, ale za to PJ Morton zaprosił artystkę do nagrania wspólnego utworu, do którego powstał również teledysk. Kompozycja „Say So” jest zapowiedzią albumu Mortona, który ukaże się latem tego roku. Przyjemna, romantyczna ballada, w której JoJo i PJ nigdy się nie spotkali, opowiada o narastającym uczuciu, w wyniku którego losy tych dwojga, po długich i burzliwych namysłach, powinny w końcu się połączyć.

Ostatnim albumem JoJo jest Mad Love. z 2016 roku, wydane po burzliwym okresie i walce z wytwórnią płytową. Artystka postanowiła również udostępnić w serwisach streamingowych swoje dwa poprzednie albumy, do których nie miała praw. Po konsultacjach z prawnikami okazało się, że może nagrać utowry na nowo. Tak oto do odsłuchu pojawiły się w 2018 roku JoJo oraz The High Road. Amerykanka pracuje nad nową muzyką, ale szczegółów jeszcze nie znamy. Wpadajcie na naszą stronę po więcej niusów.

JoJo szykuje nową płytę z hip-hopowym bitem

JoJo szykuje nowa plyte z hip-hopowym bitem

JoJo usiadła niedawno na kanapie ze Swayem Callowayem podczas kolejnego odcinka MTV TRL i opowiedziała co nieco o sobie i swoich planach na przyszłość. Artystka przygotowuje się do prac nad nową płytą, ale na szczegóły jeszcze za wcześnie. Zaczyna zbierać ekipę producencką, która odzwierciedli jej wizję nowego projektu. A jest ona śmiała i jeśli marzenia JoJo się spełnią, może z tego wyjść całkiem solidny krążek. Podczas jednej z imprez Amerykanka pozowała do zdjęcia z wielkimi postaciami, mianowicie z Andersonem.Paakiem, Thundercatem oraz Raphaelem Saadiqem. Nie ukrywała przy tym swojego podekscytowania i stwierdziła, że jest to jej drużyna marzeń, z którą chciałaby współpracować przy najnowszym wydawnictwie. Przyznała, że hip-hop zawsze miał wpływ na jej muzyczne zainteresowania, dlatego rozpoczęła rozmowy z potencjalnymi producentami, dzięki którym będzie mogła oprzeć swój przyszły album na solidnym hip-hopowym filarze. Zgodnie z zapowiedzią, przyszły projekt będzie więc przeciwieństwem powrotnego Mad Love., które wypełnione było głównie komercyjnym popem.

Oprócz pogawędki o planach zawodowych, JoJo opowiedziała również o swojej traumie z ostatnich czasów, depresji, śmierci ojca i wspieraniu młodych ludzi w ich drodze do wyjścia z mentalnych problemów. Zapoznajcie się z krótkim wywiadem.

Nowy utwór: JoJo „Wonder Woman”

Nowy utwór JoJo Wonder Woman

Po dosyć udanym powrocie z nową płytą Mad Love. oraz trasie koncertowej, JoJo wypuszcza nowego singla „Wonder Woman”. Prezentuje w nim bardziej liryczną odsłonę i sięga do typowego soulowego brzmienia. Artystka stara się powrócić do poprzednich rytmów, w których czuła się najlepiej. Mam nadzieję, że szykuje się nowy projekt, w typowo czarnych dźwiękach.

Nowy teledysk: JoJo feat. Remy Ma “FAB.”

jojo_mad_love_fab_soulbowlpl

Bitches, you betta watch out! JoJo i Remy Ma nadchodzą i pokażą wszystkim fałszywcom gdzie ich miejsce. Młoda Amerykanka nie ustaje w promowaniu swojego powrotnego albumu Mad Love. Singiel „FAB.” poznaliśmy już dwa miesiące temu, a teraz artystka postanowiła nakręcić teledysk do jednego z najbardziej komercyjnych kawałków z płyty. Dziewczyny przechadzają się po ulicach Nowego Jorku i z zadziornym uśmiechem na twarzy prezentują swoją pewność siebie. Pomimo że album nie jest idealny, na pewno jest solidnym powrotem Joanny do świata muzyki. Jest również zwieńczeniem batalii z wytwórnią Blackground Records i rozpoczęciem nowego rozdziału w życiu. Jeśli jeszcze nie czytaliście recenzji trzeciego krążka wokalistki, zapoznajcie się z nią koniecznie, a wcześniej włączcie play, żeby zobaczyć ten zaczepny klip.

Recenzja: JoJo Mad Love.

jojo_madlove_soulbowlpl

JoJo

Mad Love.

Atlantic Records

Jojo od najmłodszych lat związana jest z muzyką. Jest najmłodszą artystką, jaka zdobyła szczyt listy Billboardu i do dzisiaj nikt nie pozbawił jej tego tytułu. Kto nie pamięta cukierkowych hitów „Leave (Get Out)” czy „Too Little Too Late”, które stały się jednymi z najpopularniejszych wówczas utworów i dzięki nim kariera Amerykanki nabrała dużego rozpędu? Nic nie wskazywało na to, żeby coś miało zmienić tę dobrą passę, jednak konflikt z Blackground Records pogrążył ją aż na dekadę. Zwycięska batalia pozwoliła Joannie uwolnić się ze szponów kontrolującego ją labelu, podpisać umowę z Atlantic Records i spokojnie rozpocząć pracę nad trzecim albumem.

Przez dziesięć lat JoJo nie próżnowała muzycznie i nie dała o sobie zapomnieć. Światło dzienne ujrzały dwa interesujące mixtape’y — Can’t Take That Away from Me w 2010 roku z oryginalnym brzmieniowo kawałkiem „In the Dark” oraz inteligentne Agápē w 2012 roku z dobrze przyjętym promującym singlem „André”. Oba wydawnictwa odkryły dojrzałą stronę artystki, co z powodzeniem kontynuuje na najnowszym wydawnictwie.

Mad Love. jest krążkiem świadomym, który pokazuje jak bardzo JoJo dorosła przez ostatnie lata i jak mocno przykre wydarzenia z przeszłości ukształtowały ją muzycznie. Pomimo tego, że na płycie znajdziemy niewymagające taneczne kompozycje, jak „Vibe” czy „Good Thing”, to są one napisane stanowczym językiem. Nie jest to już dziewczynka śpiewająca o miłości nastolatków, ale kobieta, która pragnie wyrzucić z siebie całą złość i frustrację nagromadzoną przez ostatnie lata. Pokazuje środkowy palec wszystkim fake ass bitches w kawałku „F.A.B.” i nie przeprasza za to kim jest w „Fuck Apologies”. Kompozycje idealnie wpasowują się w konwencję radiowych hitów dzięki pulsującemu bitowi i wpadającej w ucho melodii. Dodatkowo charakteru utworom nadali Remy Ma z jej wymownym biiiiiitch oraz będący obecnie na fali raper Wiz Khalifa. Z kolei do kawałka „I Can Only” JoJo nie bez powodu zaprosiła indywidualistkę Alesię Carę, która tylko potęguje przesłanie wycelowane najwyraźniej w dawną wytwórnię. Wszystkie trzy kawałki wypełnione są negatywnymi emocjami, ale prezentują również pewność siebie i epatują niezwykłą siłą oraz przemyślanymi tekstami.

Krążek to jednak nie tylko mocne synth-popwe lub EDM-owe kawałki. To przede wszystkim podniosłe ballady potwierdzające wokalne umiejętności JoJo. Niektóre z nich przedstawiają zamiłowanie do muzyki, jak w nieco przeforsowanym emocjonalnie „Music”, inne, jak „I Am”, opowiadają o akceptacji siebie, a „Like This” czy „Reckless” bez ogródek mówią o seksie i namiętności. Na Mad Love. znajdziemy więc szerokie spektrum doznań od miłości, przez radość i zabawę, aż po gniew. Nie ma się co dziwić tej uczuciowej schizofrenii rozgrywającej się w głowie Amerykanki po tym, co przeżyła. Nie sprawia to jednak, że słuchacz gubi się w tym wachlarzu emocji, którymi wypełniony jest krążek.

Muzyczny powrót po tak długim czasie nie jest łatwą sprawą dla artystki popowej, która zgodnie z konwencją gatunku powinna wydawać albumy średnio co dwa lata. JoJo nie miała jednak innego wyjścia. Dobrze wykorzystała czas batalii i wypuściła płytę, na której stworzyła lub współtworzyła wszystkie kawałki. Chociaż na Mad Love. nie znajdziemy niczego odkrywczego i oryginalnego, jest to solidne popowe wydawnictwo, dobrze wyprodukowane z dopełniającym brzmieniem R&B. Panujący na nim lekki chaos gatunkowy może irytować i powodować uczucie niespójności, jednak krążek należy rozpatrywać w innych kategoriach. Album musiał powstać nie tylko po to, by zaspokoić fanów, ale przede wszystkim w celu zrzucenia ciężaru przeszłości i przebudzenia się z muzycznej śpiączki. Płyta przerywa ciszę i jest kreatywnym odrodzeniem Amerykanki, ale nie jest właściwym powrotem, jakiego można by spodziewać się po artystce z takim potencjałem. Dlatego wkrótce oczekuję mocnego muzycznego kopa od bad ass chick i mam nadzieję, że nie będę musiał czekać kolejnych dziesięciu lat.

Odsłuch: JoJo Mad Love

jojo-mad-love_soulbowlpl

Od dzisiaj możecie słuchać trzeciego (dopiero) albumu JoJo Mad Love. Przykre doświadczenia Amerykanki z labelami na pewno już znacie, więc nie ma sensu powtarzać tego po raz kolejny. Najważniejsze, że płyta ujrzała światło dzienne. Znajdziecie na niej między innymi mocne „Fuck Apologies„, spokojnie „Music” i „I Am” oraz przebojowe „FAB” z Remy Ma. Wydawnictwo nie zawiera niestety singli z epki III., a szkoda. Wersję deluxe (prezentowaną poniżej) możecie nabyć tylko cyfrowo. Zapowiada się solidny album spod znaku popu i R&B. Przesłuchajcie go poniżej, a już wkrótce zapraszam na recenzję.

Nowy teledysk: JoJo „Music”

jojo_music_soulbowlpl

Płyta Mad Love jest już na ostatniej prostej, dlatego JoJo postanowiła przed jej premierą wypuścić jeszcze jeden singiel. Surowa ballada „Music” z delikatnym pianinem w roli głównej, opowiada o dorastaniu i ogromnym wpływie muzyki na życie wokalistki. Klip jest emocjonalną retrospekcyjną podróżą Amerykanki do czasów jej dzieciństwa, podczas którego zaczynała swoją przygodę z muzyką. Jednak utwór jest przede wszystkim dedykacją dla zmarłego ojca, który pomimo że nie wierzył w powstanie Mad Love, ogromnie wspierał Joannę podczas batalii z wytwórnią. Trzeci krążek JoJo z otwierającym „Music” ukaże się 14 października.

Nowy utwór: JoJo „FAB.” feat Remy Ma

jojo_fab_soulbowlpl

Nadchodzący krążek JoJo zaczyna nabierać coraz ciekawszych barw. Po zwerbowaniu do ostatniego singla Wiz Khalify, Amerykanka uderza z kolejnym kawałkiem, jeszcze mocniejszym i tym razem z gościnnym udziałem Remy Ma. „FAB.” traktuje o fałszywych ludziach, którzy za szerokim uśmiechem, kryją fałsz i obłudę. Tę solidną produkcję z dobitnym nielukrowanym tekstem w wykonaniu tych dwóch kobiet możecie usłyszeć poniżej. Premiera Mad Love 14 października.

Nowy utwór: JoJo „Mad Love”

jojo-mad-love (1)

Po przesłuchaniu nowej piosenki z nadchodzącego albumu JoJo naszła mnie tylko jedna myśl: Ariana Grande, co ty tu robisz? Serio, posłuchajcie musicalowego „Mad Love” i spróbujcie nie skojarzyć tego kawałka z obecną dziewczyną Mac Millera. Jestem ciekawa jak w ostatecznym rozrachunku wypadnie całość materiału JoJo. Szczegóły wydawnictwa pod tym linkiem, a tymczasem zostawiam odsłuch poniżej. Udanego piątku!

Szczegóły nowej płyty JoJo Mad Love

jojo_mad_love_soulbowlpl

Nowa płyta JoJo staje się faktem, a nie tylko iluzją. Amerykanka, która przez długi czas nie mogła oderwać się od wytwórni, wygrała batalię i mogła spokojnie podpisać kolejny kontrakt, tym razem z Atlantic Records. Po wydaniu epki LOVEJO#2 przyszła więc pora na długogrający krążek Mad Love. Jego premiera przewidziana jest na 14 października. Poznaliśmy już kawałek z gościnnym udziałem Wiz Khalify, a zgodnie z opublikowaną tracklistą (poniżej), na wydawnictwie znajdą się jeszcze duety z Alessią Carą oraz Remy Ma. Pomimo że okładka mnie nie zachwyca, bo zamiast ukazać dojrzałość wokalistki, nawiązuje grafiką do dziecinnych czasów „Leave (Get Out)” czy „Too Little Too Late”, czekam z niecierpliwością co po wielu latach ma do zaproponowania artystka. W oczekiwaniu na Mad Love posłuchajcie akustycznej wersji jednego z utworów z albumu — „I Am”.

Spis utworów Mad Love:

1. „Music”
2. „I Can Only” (Feat. Alessia Cara)
3. „F*** Apologies” (Feat. Wiz Khalifa)
4. „Fab” (Feat. Remy Ma)
5. „Mad Love”
6. „Vibe”
7. „Honest”
8. „Like This”
9. „Edibles”
10. „High Heels”
11. „I Am”

Jessie Ware - What's Your Pleasure