Miłość boli, ale na pewno nie wtedy, gdy ogląda się taki występ jak ten u Jimmy’ego Fallona. JoJo wypłynęła na szerokie wody i dała się usłyszeć w tym znanym show. Zaprezentowała singiel „When Love Hurts” z delikatnym soulowym wstępem, by zaraz potem rozwinąć skrzydła w elektroniczno-instrumentalnej wersji. Pełen podziw dla The Roots. Chłopaki wymiatają, a sama Amerykanka daje popis swoich umiejętności wokalnych. Bezsprzecznie jest to jej najlepszy występ ostatnimi czasy. Oby więcej takich pozytywnych dawek emocji. Bezustannie czekam na powrotny album Joanny, który zapowiada się dosyć ciekawie.


Komentarze