Recenzja: Sharon Jones & The Dap-Kings It’s a Holiday Soul Party

Data: 6 grudnia 2015 Autor: Komentarzy:

Sharon Jones & The Dap-Kings

It’s a Holiday Soul Party (2015)

Daptone


Nareszcie! Od dwóch lat nie było wątpliwości, że świąteczna płyta Sharon Jones i The Dap-Kings jest jedynie kwestią czasu.

Gwiazdkowe płyty zwykle odtwarzają podobny schemat — większość utworów pojawiających się na ich tracklistach zamyka się w grupie kilkunastu doskonale znanych tytułów tematycznie związanych z narodzinami Jezusa, zimowymi krajobrazami i wigilijnymi przygodami Mikołaja. Brak koherencji spowodowany tematycznym rozstrzałem artyści tuszują obfitującymi w dzwoneczki wystawnymi aranżami. Tej konwencji można oczywiście po prostu nie lubić, ale coraz częściej względnie świąteczne nastawienie i dobre chęci nie wystarczają, by przebić się przez grubą warstwę lukrowanego plastiku. Rozwiązania są dwa — albo można zatopić się w klasycznym świątecznym katalogu — z Bingiem Crosbym, Ellą Fitzgerald, Vince’m Guaraldim i Natem Kingiem Cole’m, albo włączyć It’s a Holiday Soul Party Sharon Jones & The Dap-Kings.

Jak nietrudno się domyślić, pomimo zmiany tematyki grupa pozostała wierna rhythm & bluesowym ideałom — efekt to jeden z najbardziej funkowych okołogwiazdkowych krążków ostatnich lat. Dominują oryginalne kompozycje oraz wariacje na doskonale znanych motywach („Funky Little Drummer Boy”, „God Rest Ye Merry Gents”). Oprócz zaaranżowanego na smyczki i sekcję dętą refleksyjnego conscious-soulowego „Ain’t No Chimneys in the Projects”, uwagę przyciągają chilloutowe „Just Another Christmas Song” i oszczędnie zaaranżowane „Big Bulbs”, w którym pierwsze skrzypce grają głosy Jones i The Dapettes. Znakomicie na krążku brzmi również cover „Please Come Home for Christmas” Charlesa Browna, ale prawdziwymi petardami są paradoksalnie dwie najbardziej konwencjonalne pozycje na płycie. Świąteczne standardy potraktowano tu bowiem nie tylko z szacunkiem, ale i z wyobraźnią. Dzięki temu grupie udało się nadać zupełnie nowego, zaskakująco upbeatowego charakteru śpiewanym przecież wcześniej przez tysiące różnych wykonawców „White Christmas” i „Silent Night”. Nie ma rady, w tym roku Święta koniecznie w rytmie It’s a Holiday Soul Party!

Komentarze

komentarzy