
Zgodnie z planem, nowy mixtape Timbalanda wylądował na serwerach pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia. Nie słuchaliśmy całości, ale z całej sieci docierają do nas sygnały, że nie warto. Nie mogliśmy się jednak powstrzymać, by sprawdzić jak wypadło „Shakin” wykorzystujące archiwalne wokale nieodżałowanej Aaliyah. Tutaj zbyt rewelacyjnie również nie jest. Timbo (czy ktokolwiek był tutaj ghostproducerem) błądzi w stylach, trochę zawodzi na autotunie, a rapujący gościnnie Strado nie wnosi nic ciekawego. Babygirl miło usłyszeć, ale i tak czuję się utwierdzony w przekonaniu, że niepublikowane wokale/zwrotki/produkcje zmarłym muzyków powinny z szacunkiem dla nich pozostawać nigdy nie wydanymi. Tak byłoby taktowniej.


Komentarze