
„Jestem strasznie podekscytowany premierą nowego albumu, bo jest świeży i inny, ale to wciąż ja. On nie sprawi, że poczujesz się tak jak by wyszedł w 1996 roku. Przynajmniej taką mam nadzieję.” — stwierdził wokalista. Na nowy krążek trzeba było trochę poczekać, bo potrzebny był po prostu odpowiedni czas. Do takiego wniosku dochodzę po przeczytaniu wywiadu dla ESSENCE.
„Lake By The Ocean”, „Orphan”, „Three” — to tytuły tylko niektórych kawałków jakie usłyszymy na płycie. Jeśli druga część trylogii będzie brzmiała tak dobrze, jak pierwsza to już odkładam kasę na zakup.


Komentarze