
Myślę Lil Silva, mówię Banks. Wróć! Tym razem producent takich utworów jak „Goddess”, połączył siły z Kent Jamz, a owocem tej współpracy jest „De Ja” (coś się mnie dziś trzymają elektryzujące kawałki — patrz River Tiber „Acid Test”). Utwór osadzony w elektronice został wzbogacony brzmieniem instrumentów smyczkowych oraz wyrazistym i czasem szorstkim wokalem Kent Jamza. Jednym słowem Lil Silva proponuje połączenie, które możecie albo pokochać, albo znienawidzić. Nuda podczas odsłuchu „De Ja” z pewnością nikomu nie grozi.
Komentarze