Powinniśmy o tym utworze napisać kilka dni temu, ale co tam. Z kronikarskiego obowiązku postanowiłem jednak pozostawić na Soulbowlu ślad naszego zapoznania się z nowym singlem Samphy i naszej jego akceptacji. „Timmy’s Prayer” to pierwszy w pełni autorski utwór Londyńczyka od czasu miło wciąż wspominanej przeze mnie epki Dual z 2013 roku. Za jego piękno w dużej mierze odpowiada melodia z “The Coldest Days of My Life” — mało rozpoznawalnej soulowej perełki z repertuaru chicagowskiej grupy Chi-Lites. Sampel samplem, ale Sampha Samphą — po prostu robi swoje, budząc w nas coraz większe pragnienie usłyszenia jego debiutanckiego LP. Oby stało się to jak najszybciej.
Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies. Użycie cookies możesz skonfigurować w ustawieniach swojej przeglądarki.Więcej informacji.
Komentarze