
Z odpowiedzią na pytanie: kiedy nowa płyta? Frank Ocean zwodził nas już od jakiegoś czasu. Wczoraj przeszedł jednak granice trollingu, umieszczając z samego rana (czasu polskiego) dziwne video na swojej stronie, w którym poza kasłaniem, szuraniem czy pojedynczymi stukotami, niewiele było słychać. Narobił szumu i… cisza.
Wszystko po to, by kilka godzin później (że też ktoś naprawdę siedział tyle czasu i gapił się w niezmieniający się obraz) wejść do warsztatu, pokroić kilka desek, porobić w nich dziurki i trochę pospawać. ALE. O ile samo to mogłoby się wydawać normalne (WCALE), to pomiędzy jedną a drugą deseczką Franek puszczał nam trochę muzyki — naprawdę pięknej muzyki. Czy były to fragmenty z nowej, oczekiwanej cztery lata płyty Boys Don’t Cry? Tego jeszcze nie wiemy, ale zagadka rozwiąże się w piątek 5 sierpnia, bowiem wtedy za pośrednictwem iTunes odbędzie się premiera wydawnictwa jednego ze zdecydowanie najzdolniejszych i najbardziej intrygujących artystów tych czasów.
Póki co będziemy podglądać czy na ten tydzień Franek zatrudnił się w warsztacie na pełen etat, czy wczorajsza praca była tylko jednorazową akcją. Video nie zniknęło, więc…
Aha, jeszcze jedno. Sorry, Kanye – Frank zrobił to lepiej.


Komentarze