
Na wstępie przyznam, że gdy usłyszałem debiut Bena, jego wokal urzekł mnie od razu. Pomimo że krążek to zbiór kowerów, są one zaaranżowane nowocześnie i bardzo nieprzewidywalnie. Nawet eurodance’owy hit „Barbie Girl” zespołu Aqua wykonany w stylu soulowym brzmi bardzo przystępnie. Dodatkowo wykonawca zaraża swoim uśmiechem i pozytywną energią. Tym razem Ben L’Oncle Soul postanowił oddać cześć Frankowi Sinatrze i wydać album Under My Skin, z którego pochodzi najnowszy singiel „The Good Life”. Album ujrzy światło dzienne 4 listopada, a ja już ubolewam nad tym, że znowu nie usłyszę premierowych utworów w wykonaniu Francuza. Jego urokliwy głos mógłby skraść uznanie niejednego słuchacza w nowych kompozycjach, ale najwyraźniej artysta stąpa po bezpiecznym gruncie. Płyta jest śmiałym projektem z pogranicza soulu, bluesa, reggae i jazzu. Znane kompozycje Sinatry będzie można usłyszeć w nowoczesnym wykonaniu, a zostaną one okraszone ciepłym i wrażliwym wokalem Benjamina. Sprawdźcie poniżej zajawkę tego, co można będzie usłyszeć na nadchodzącym wydawnictwie.


Komentarze