
Wiadomo od lipca, że Big K.R.I.T. nie jest już w Def Jamie. Wydał tam dwa świetne albumy — Live from the Underground i Cadillactica. Dziś ukazał się „Free Agent”, numer potwierdzający muzycznie ten fakt. To klasyczny K.R.I.T. w najlepszym wydaniu. Słychać, że pójście własną drogą dobrze chłopakowi zrobiło i nie mogę się już doczekać jego kolejnych projektów. Czyżby zakładał własny label? A może będzie wypuszczał materiał za darmo, jak mu się przecież już nieraz zdarzało? Poczekamy, zobaczymy. Będzie na co czekać.


Komentarze