Wydarzenia

Chrisette Michele zaśpiewa dla Trumpa

Data: 19 stycznia 2017 Autor: Komentarzy:

cm

Po Baracku Obamie, prezydencie-celebrycie, amerykański establishment z wielką (napiszmy dyplomatycznie) rezerwą przyjął informację, że jego następcą zostanie kontrowersyjny milioner — Donald Trump. Po przebojach (i wybojach) kampanii prezydenckiej nic dziwnego, że Trumpowi trudno było przekonać którąkolwiek z niezliczonych przecież gwiazd amerykańskiego popu do występu na jego inauguracji. Szeregi nielicznych (wśród nich 3 Doors Down i piosenkarz country Toby Keith) ku wielkiemu zaskoczeniu, zwłaszcza afroamerykańskiej społeczności, zasiliła oficjalnie Chrisette Michele — piosenkarka niewątpliwie utalentowana, ale na zeszłorocznej płycie niestety rozmieniająca ten talent na drobne.

Początkowo zespół Trumpa próbował zabookować trio piosenkarzy gospel w składzie z Travisem Greene’m, Tye’m Tribbettem i Jonathanem McReynoldsem, by wspólnie wykonali utworów „Intentional”, ale gdy dwóch z nich odmówiło, Michele postanowiła przejąć stery. Wśród fanów R&B oczywiście zawrzało — niektórzy nawołują do bojkotu piosenek Michele, inni krzyczą, że sprzedała ideały, ale pojawiają się też głosy, że koniec końców naród amerykański jest jeden i upatrują w tym gestu wyciągniętej dłoni.

Komentarze

komentarzy