Recenzja: 2 Chainz Pretty Girls Like Trap Music

Data: 19 lipca 2017 Autor: Komentarzy:

2 Chainz

Pretty Girls Like Trap Music (2017)

Def Jam

Kariera 2 Chainza to niezwykle ciekawy przypadek. Popularność zyskał dopiero 5 lat temu swoją pierwszą płytą Based on a T.R.U. Story wydaną pod obecnym pseudonimem. Dość późno, jeśli wziąć pod uwagę wypadające w tym roku czterdzieste urodziny rapera. 2 Chainz jednak nie robi sobie nic z tych liczb i wieku. Podczas gdy wielu innych wykonawców jest już w tym wieku za swoją artystyczną górką, 2 Chainz prezentuje słuchaczom kolejny i jak do tej pory najlepszy album Pretty Girls Like Trap Music.

Okoliczności wydania jego nowej płyty są bardzo dobre, można wręcz powiedzieć, że trafił na idealny moment. Trap to obecnie kierunek, w którym zmierza cały mainstream. Do tego Atlanta, skąd pochodzi, jest w ostatnich latach jednym z najjaśniejszych punktów na hiphopowej mapie Stanów. 2 Chainz doskonale zdaje sobie z tego sprawę i już w jednym z pierwszych singli „Good Drank” pojawia się dwójka najbardziej popularnych obecnie raperów z południa, czyli Quavo i Gucci Mane. Hołduje również przeszłości, samplując w „Trap Check” obecnie trochę zapomnianych, ale bądź co bądź wiele znaczących dla Atlanty Young Jeezy’ego i T.I.-a.

Nie oszukujmy się, 2 Chainz nigdy nie aspirował do bycia jednym z tych ambitnych raperów z przesłaniem wychodzących poza swoją działalność muzyczną. Sam dobitnie to stwierdza w „Bulglar Bars”, gdzie rzuca: „I’m no Black activist / I’m a Black millionairegive you my Black ass to kiss”. O dziwo jednak na najnowszym wydawnictwie raper w tekstach wychodzi czasem z klubu ze striptizem i przez chwilę porusza poważniejsze tematy. W „Riverdale Rd” czy „Poor Fool” wspomina o wychowywaniu przez samotną matkę oraz trudnych początkach w jednej z wielu dzielnic biednej Atlanty. Otwierające płytę „Saturday Night” to z kolei rozliczenie z przeszłością, gdzie w tle słyszymy lekko zaskakujące, a przy tym bardzo klimatyczne gitary. Za tę produkcję odpowiada kolejny reprezentant południa, Mike Will Made It. Mike jest też twórcą świetnego, wspomnianego wcześniej „Poor Fool” z gościnnym refrenem od Sway Lee. Sam album jest dość długi, lecz właśnie dobór gości oraz kilku różnych producentów sprawiają, że płyta nie nuży. I tak — mamy tu pozytywne „Bailan” we współpracy z Pharrellem, trapowy „4 AM”, gdzie Chainza idealnie uzupełnia swoimi refrenami Travis Scott, czy idealnie chilloutowe „It’s a Vibe”.

Nie wypada nie powiedzieć, że 2 Chainz jest jak wino. Mimo upływu lat zachowuje lekkie flow i całkiem zręcznie przeprowadza słuchacza przez swoją najnowszą płytę, żonglując różnorodnymi produkcjami. Pretty Girls Like Trap Music to solidne wydawnictwo, które jest do tej pory najlepiej dopracowanym i spójnym albumem rapera. Idealnie wpasowuje się w obecne trendy w muzyce i z powodzeniem może powalczyć pod koniec grudnia o tytuł trapowej płyty roku wraz z wydanym po sąsiedzku Culture od Migosów.

Komentarze

komentarzy