2 chainz

#FridayRoundup: Future x Lil Uzi Vert, Aesop Rock, theMIND i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Po poprzednim spokojniejszym tygodniu znów obrodziło okołosoulowmi premierami, choć zaktywizowali się głównie raperzy — Future, Lil Uzi Vert, Aesop Rock, 2 Chainz, a po siedmiu latach z nowym projektem wróciło też Goodie Mob. Poza tym theMIND, Masego, Salaam Remi, Vivian Green, Sango, Paloma Faith, Father, Kodak Black i Serengeti. Poniżej szerzej opisujemy nasze typy, a wszystkie wydawnictwa do odsłuchu na plejliście na dole wpisu.


#FridayRoundup

Pluto x Baby Pluto

Future x Lil Uzi Vert

Atlantic / Epic / Sony

Ostatnie lata przyniosły nam prawdziwe zatrzęsienie hip-hopowych albumów nagrywanych w duetach. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej, co być może wynika z faktu, że wiele z nich powstaje w pośpiechu i bez fizycznej obecności artystów jednym studiu. Sporo do powiedzenia na ten temat miałby na pewno Future, który na swoim koncie ma wydawnictwa z Drake’iem, Gucci Mane’m czy Juice WRLD’em – żadne z nich nie oferowało niczego więcej, niż trapowa przeciętność i bolesna wręcz wtórność. Teraz do tej gromady dołącza Pluto x Baby Pluto, a więc kolaboracja z Lil Uzi Vertem, który w tym roku wydał zatrzęsienie nowej muzyki. Najnowszy krążek zawiera 16 utworów wyprodukowanych m.in. przez DJa Esco, Wheezy’ego, Turbo czy Zaytovena. Pierwszy rzut oka na listę autorów, tytuły numerów i przede wszystkim czas trwania płyty prowadzi do wniosku, że mamy do czynienia z kolejnym średniakiem, o którym zapomnimy za kilka tygodni. Pozycja wyłącznie dla najbardziej zatwardziałych fanów nowych brzmień z Atlanty i Philly. — Adrian


#FridayRoundup

Spirit World Field Guide

Aesop Rock

Rhymesayers

>Na potrzeby swojego dziewiątego studyjnego krążka, amerykański raper i producent stworzył alternatywny świat, po którym oprowadza nas za pomocą 21 nagrań na nim zawartych. Miejsce to pełne jest dziwnych stworzeń, magicznych zaklęć, czyhających wszędzie niebezpieczeństw, ale i fascynujących obrazów, jakich nie doświadczymy nigdy w znanym nam świecie żywych. Anegdoty, przepisy, porady dotyczące przetrwania oraz ostrzeżenia, którymi dzieli się autor, z pewnością przydadzą się odwiedzającym tę krainę, a według rapera są nimi wszyscy ci, którzy nie do końca pasują do materialnego świata, czując się w nim jednocześnie jako żywi i martwi. Wszystkie te dość mroczne i zakręcone metafory, położone na ciężkie, ale niezwykle kreatywne produkcje, prowadzą nas do spektakularnego i paradoksalnie pełnego optymizmu finału, który głosi, że nie istotnym jest, jak umrzemy, ale to, w jaki sposób jak żyliśmy. Wszystko to składa się na jeden z najbardziej oryginalnych krążków ostatnich lat, będący jednocześnie zdecydowaną czołówką tegorocznych wydawnictw. — Efdote


#FridayRoundup

Don’t Let It Go to Your Head

theMIND

theMIND / Cinq Music

theMIND, utalentowany wokalista soulowy znany z refrenów u Jamili Woods, Noname, Saby czy Smino, wydał właśnie swój drugi longplay Don’t Let It Go to Your Head, następcę debiutanckiego Summer Camp z 2016 roku. W międzyczasie artysta zaprezentował aż siedem solowych singli singli, w tym funkujące „Ms. Communication”, które pomimo trzyletniego stażu, załapało się na nowy krążek. Album meanduje między theMIND-em natchnionym śpiewakiem i theMIND-em charyzmatycznym raperem, między neo-soulem, art popem a rapem. Wokalnie wspomagają go między innymi Kari Faux, Phoelix i Saba. Warto dać typowi szansę. — Kurtek


#FridayRoundup

Black on Purpose

Salaam Remi

Louder Than Life

Amerykański producent Salaam Remi, znany przede wszystkim ze współpracy z takimi artystami jak Amy Winehouse, Fugees, Nas, Estelle czy Miguel, obdarował nas już drugim projektem w tym roku. O ile wydany w styczniu Do It For The Culture 2, był zbiorem utworów, jakie zalegały muzykowi na dysku, tak wypuszczony właśnie krążek Black on Purpose, jest już przemyślanym od początku do końca, spójnym wydawnictwem, które jak nie trudno się domyślić po tytule, zaangażowany jest mocno społecznie. Świadczą też o tym pojawiające się tu nagrania fragmentów przemówień Malcolma X oraz Sandry Bland, mówiące o sile Afroamerykanów, sprawiedliwości i wolności. O tym samym opowiadają również w głównej mierze zaproszeni goście, wśród których znaleźli się m.in. Betty Wright, Common, Black Thought, Bilal, CeeLo Green, Busta Rhymes, Doug E. Fresh, Nas, Jennifer Hudson czy Stephen Marley. Wszystko to złożyło się na wspaniały album, będący bardzo mocnym i potrzebnym komentarzem do obecnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych. — Efdote


#FridayRoundup

So Help Me God!

2 Chainz

Gamebread / Def Jam / UMG

Trapowy weteran powraca z najnowszym krążkiem. Po solidnym ubiegłorocznym Rap or Go to the League przyszedł czas na premierę So Help Me God. Dla 2Chainza 2020 i tak jest już dość pracowity – poza kilkoma gościnkami, na początku roku wypuścił wspólny projekt z podopiecznymi z własnego labelu – No Face, No Case. Czy najnowszy krążek rapera okaże się udanym zwieńczeniem tego roku? Tracklista wygląda interesująco – na albumie udzielają się m.in. Kanye West, Lil Wayne, Brent Faiyaz i Ty Dolla $ign. — Mateusz


#FridayRoundup

Studying Abroad

Masego

EQT / Capitol / UMG

Nowe EP Masego Studying Abroad jest projektem koncepcyjnym, który przeprowadza słuchacza przez wszystkie oblicza relacji damsko-męskich: od cukierkowej miłości, przez zdradę, po bolesne rozstanie. Kilku producentów, z którymi współpracował artysta (D’Mile, Jack Dine, Jonah Christian, IzyBeats, Kojo Asamoah) nadało epce międzynarodowego brzmienia, a samego wokalistę przedstawia jako dojrzałego i rozwiniętego muzycznie. Czy komercyjnie Studying Abroad jest szczytem marzeń fanów przynajmniej na miarę sukcesu debiutanckiej płyty, nie przypuszczam. Jest to jednak solidna traphouse’owo-jazzowa mini płyta, która odbija nieco od charakterystycznego jedwabistego klimatu ery Lady Lady, ukazując nową wersję stylu Masego — Forrel


#FridayRoundup

Survival Kit

Goodie Mob

Organized Noise / Goodie Mob Worldwide

Ostatnia płyta Goodie Mob ukazała się siedem lat temu. Jak na dzisiejsze standardy wydawania albumów, to są lata świetlne. W tym roku wrócili z Survival Kit, szóstym już krążkiem w dyskografii. Gościnnie Andre 3000, Big Boi i Chuck D, a na produkcji nie kto inny, tylko legendarne trio Organized Noize. Można zatem uznać, że jest to trochę powrót Dungeon Family, przynajmniej na papierze. Czy muzycznie również, trzeba będzie sprawdzić. Single brzmią całkiem nieźle, szczególnie oszczędne muzycznie „Frontline” z mocno basowym głównym motywem. Jak reszta, zobaczymy, ale ja liczę na sporą dawkę eksperymentu. Nie wiem czy takiego jak na Age Against The Machine, bo przecież szmat czasu minął od tamtego wydawnictwa, ale na jakiegoś rodzaju zaskoczenie. — Dill


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Brent Faiyaz i jego kariera rozpędzają się, z 2 Chainzem u boku

brent faiyaz fuck the world cover

brent faiyaz fuck the world cover

Brent Faiyaz rośnie w siłę

Brent Faiyaz to postać, która od czasu singla „Crew” GoldLinka zalicza ciągły progres i wzrost popularności. Jest obecnie chyba jedną z najciekawszych postaci współczesnego R&B spod „kreski” mainstreamu. „Fuck the World” to numer, na którego remiks z udziałem 2 Chainza czekała masa fanów wokalisty z Maryland. I tak jak kariera Faiyaza nabiera rozpędu, tak samo więcej materiału możemy się spodziewać. Póki co nie zawodzi, oby tak zostało!

Run The Jewels z konkretnymi informacjami na temat RTJ4

Nowy krążek od RTJ już na początku czerwca

Na najnowszy album zespołu Run The Jewels czekamy już jakiś czas. Killer Mike oraz El-P umilili nam ten czas dwoma znakomitymi singlami, a już dzisiaj ujawnili wszystkie informacje na temat czwartego longplaya. Krążek ukaże się już 5 czerwca, a to co najbardziej zelektryzowało fanów, to zdecydowanie tracklista. 11 zawartych tam utworów przyniesie nam bowiem kilka nieoczekiwanych kolaboracji. Oprócz Grega Nice’a i DJ Premiera, których słyszeliśmy już w singlowym „Oh La La”, na płycie pojawi się też 2 Chainz, oraz dwa zaskakujące zestawienia w postaci nagrania z Pharrellem Williamsem oraz Zackiem De La Rocha z Rage Against The Machine, oraz numeru nagranego wraz z Mavis Staples oraz Joshem Hommem z zespołu Queens of the Stone Age. Cały spis poniżej, a my już formujemy dłonie w charakterystyczny dla grupy gest.

Recenzja: 2 Chainz Rap or Go to the League

okladka plyty 2 chainza

okladka plyty 2 chainza

2 Chainz

Rap or Go to the League (2019)

Gamebread/Def Jam

2 Chainz jest jedną z najbardziej charyzmatycznych postaci na współczesnej scenie hip-hopowej, a także dowodem na to, że udaną solową karierę można rozpocząć w każdym wieku. Połączenie absurdalnego poczucia humoru z przerysowanym wizerunkiem stało się jego znakiem rozpoznawczym i pozwoliło mu nagrać kilka naprawdę dobrych płyt. Ostatnia z nich, Pretty Girls Like Trap Music, spokojnie mogłaby powalczyć o miano jednego z najlepszych trapowych wydawnictw w historii gatunku. Dwa lata po tej udanej premierze Titty Boy postanowił jednak wyjść poza swoją strefę komfortu i udowodnić, że potrafi nagrać także poważniejszy album. Z jakim skutkiem?

Tematycznie Rap or Go to the League koncentruje się wokół stereotypu dotyczącego szans i wyborów życiowych młodych Afroamerykanów. 2 Chainz, który tytułowy dylemat zna z autopsji, na każdym kroku stara się udowodnić, że wszystko jest możliwe, budując tym samym błyskotliwą i motywującą narrację. Poważny ton nadają płycie trzy pierwsze utwory, które w mniejszym lub większym stopniu uciekają od typowych południowych brzmień na rzecz żywszych kompozycji, w tym świetnego „Threat 2 Society” wyprodukowanego przez 9th Wondera. 2 Chainz zaskakująco szczerze opowiada o swojej przeszłości, ale również obecnym życiu, chociaż bez problemu można dostrzec, że nie jest to rodzaj hip-hopu, w którym czuje się najpewniej. Sytuacja szybko ulega jednak zmianie — „Statue of Limitations” czy „High Top Versace” z wwiercającym się w głowę refrenem Young Thuga, pozwalają gospodarzowi w pełni rozwinąć skrzydła, przywodząc na myśl początki jego solowej kariery. Punktem szczytowym okazuje się mocarne „NCAA” na fenomenalnym podkładzie Da Honorable C.N.O.T.E., które poziomem ekspresji i niedorzeczności dorównuje Based on T.R.U. Story: I use good pussy like it’s lotion, I shoot a nigga for promotion!

Kilkukrotny odsłuch płyty zdradza jednak jej największą słabość, którą jest brak charakteru, wyrazu, rdzenia — czegoś, co określiłoby Rap or Go to the League. Na pozór przyjemne utwory pokroju „Rule the World” czy „Girl’s Best Friend” szybko ulatują z pamięci ze względu na swoją nijakość. „2 Dollar Bill” brzmi jak emerytowana wersja “I’m Different”, której nie ratują nawet zwrotki jednych z najbardziej kolorowych i szalonych raperów, jakich widział świat. Rozczarowaniem jest również „Momma I Hit a Lick”, w którym dzieje się tak dużo naraz, że trudno za wszystkim nadążyć. Szczęśliwie Rap or Go to the League wieńczą trzy solidne propozycje, w tym„I Said Me” oparte na samplu z „A Garden of Peace”, tak dobrze znanym z kultowego „Dead Presidents II” (ten utwór aż prosi się o zwrotkę Hovy). Dodatkową zaletą, której nie można zignorować, jest to, że zamykające album „Sam”, w którym 2 Chainz dotyka tematyki systemu podatkowego i życia milionera, stanowi celną puentę całego materiału. Wszystko to zaciera nieco negatywne wrażenie i zachęca do powrotów.

Rap or Go to the League brakuje przede wszystkim zdecydowania. Album idealnie wpisuje się w trend poważniejszych trapowych krążków, które w pokracznym rozkroku stoją między swoją magnetyczną ignorancją i topornością, a niespełnioną ambicją bycia czymś dojrzalszym niż kolekcją adlibów. Mimo że niewiele tu zgrzytów i potknięć, nietrudno odnieść wrażenie, że wszystko można było zrobić lepiej, bardziej. Nie oznacza to jednak, że najnowszy krążek legendy z Południa nie ma nic do zaoferowania — wciąż zabawne teksty, przemyślana wizja i solidna produkcja potrafią przyciągnąć na dłużej i pozwalają zapomnieć o drobnych niedociągnięciach. Połączenie tego z przesympatycznym charakterem 2 Chainza jest już wystarczającym powodem, by dać tej płycie szansę.

2 Chainz, Ariana i romantyczny szyk

Po pokojowym zażegnaniu potencjalnego sporu o plagiat dotyczącego głośnego utworu Ariany Grande „7 Rings” i wielu porównań, których numer doczekał się m. in. właśnie do twórczości 2 Chainza, Tity Boi i Ariana zaprezentowali teledysk do kolaboracji „Rule the World”.  Kawałek opatrzony scenami z niebanalnego zgromadzenia „gdzieś w Los Angeles”, w którym 2 Chainz rapuje (dość grzecznie i romantycznie) o miłości do żony, fani chwalą za muzyczny klimat ostatniego przełomu wieków, świetnie wpasowujący się w niego wokal Ariany i bardzo estetyczne wideo. „Rule the World” promuje najnowszy album 2 Chainza Rap or Go to the League, który ukazał się 1 marca. Przyjemność dla ucha i oka!

#FridayRoundup: Solange, Little Simz, 2 Chainz i inni


Rozpoczynamy marzec, a to oznacza, że sezon wydawniczy zaczyna rozkwitać niczym krokusy w waszych ogródkach. Wybaczcie nędzną poetykę! Wbrew pozorom ostatni piątek nie był wcale dniem jednego krążka — Solange i jej nieoczekiwany When I Get Home oczywiście zdominowała dzisiejsze plejlisty, ale ukazało się też sporo premier, na które czekaliśmy — wśród nich zapowiadane znakomitymi singlami wydawnictwo Little Simz, nowy krążek 2 Chainza czy kolejny longplay Pr8l3mu. Ponadto nowe płyty wypuścili dziś też Blu, Rick Rock, Hozier, Mereba, Shy Girls, T-Pain, Sammie, DaBaby i Lil Skies. Na deser mamy epkę z remiksami z ostatniego krążka Charlesa Bradleya.


When I Get Home

Solange

Columbia

Oniryczna podróż do rodzinnego Houston jest tematem nowego krążka Solange, który ukazał się dziś wczesnym rankiem po kilku lapidarnych zapowiedziach na Instagramie piosenkarki. O tym, że następca fantastycznego A Seat at the Table z 2016 roku ma się ukazać jeszcze przez tegorocznym występem artystki na Orange Festivalu, mówiło się w kuluarach od jakiegoś czasu, ale chyba nikt nie spodziewał się, że krążek ukaże się tak szybko. Na płycie złożonej z 19(!) piosenek, półpiosenek i interludiów Solange wsparli kreatywnie m.in. Earl Sweatshirt, Panda Bear, Tyler the Creator, Gucci Mane, Playboi Carti, Blood Orange’s Dev Hynes, Sampha, Pharrell Williams, Raphael Saadiq, Metro Boomin, The-Dream, Standing on the Corner, Scarface, Cassie, Abra, Steve Lacy czy Devin the Dude. Co z tego wyszło? Posłuchajcie czym prędzej poniżej!— Kurtek


Grey Area

Little Simz

Age 101 Music

Dzięki takim wykonawcom jak Little Simz o kobiecym rapie jest ostatnio wyjątkowo głośno. Raperka jest jedną z czołowych reprezentantek brytyjskiej sceny. Już od paru lat skutecznie łączy grime’owe trendy z łagodniejszymi brzmieniami. Grey Area to już trzeci długogrający krążek. Warto zaznaczyć, że Little Simz dopiero co skończyła 25 lat! Album składa się z dziesięciu kawałków. Gościnnie pojawili się Cleo Sol, Chronixx, Little Dragon oraz Michael Kiwanuka. Zdecydowanie wyróżniającym się utworem jest „Selfish” z doskonałym refrenem wspomnianej Cleo Sol. Sprawdźcie! — Polazofia


Rap or Go to the League

2 Chainz

Gamebread

Rap or Go to the League – dylemat, przed którym z pewnością w swoim czasie stanął sam 2 Chainz, w końcu w młodości spisywał się całkiem nieźle jako koszykarz. Na szczęście dla nas Tauheed Epps wybrał to pierwsze, dzięki czemu możemy dziś cieszyć się premierą jego piątego albumu. Koszykarskie nawiązania na tym się nie kończą, a ponoć w pracę nad projektem w roli producenta wykonawczego mocno zaangażował się sam Lebron James. Dodatkowo u boku gospodarza usłyszymy też gwiazdy z muzycznego podwórka. Wśród nich są Kendrick Lamar, Ariana Grande, Lil Wayne, Travi$ Scott oraz Chance The Rapper. Jeśli w ten weekend poszukujecie mocnego, rapowego uderzenia, to Rap or Go to the League powinno być pierwszym wyborem. — Mateusz


Widmo

Pro8l3m

RHW

Pierwsi futuryści polskiej ulicy powracają z długo wyczekiwanym longplay’em Widmo. Jest to dopiero drugi legalny długograj duetu, jednak od wydania (cieszącego się w niektórych kręgach statusem instant classic) debiutanckiego Pro8l3mu, dostaliśmy jeszcze EP-kę Hacked by Ghost 2.0 oraz zeszłoroczny mixtape Ground Zero. Apetyt słuchaczy rozbudzały wychodzące przed premierą albumu single: zaskakujący, popowo-housowy „Interpol” oraz „Jak Disney” z pierwszą w historii grupy pełną zwrotką odpowiadającego za produkcje Steeza. Widmo nie przynosi ostatecznie jednak żadnych radykalnych zmian w stylistyce grupy. Szczególnie wyróżnia się pro8l3mowa fantazja na temat kontrowersyjnego utworu Myslovitz, czyli „To nie był film” z gościnnym występem Artura Rojka, jednak większa część materiału to dalej opowieści z pogranicza ulicznych porachunków i egzystencjalnych rozkmin snute są pod syntetytczne produkcje z vibem najntisowej elektroniki. Czy to już zjadanie własnego ogona, czy może świadectwo dojrzałego operowania autorskim stylem? — Wojtek


A Long Red Hot Los Angeles Summer Night

Blu & Oh No

Nature Sounds

Weterani sceny z Zachodniego Wybrzeża, raper Blu i producent Oh No otwierają 2019 r. ze wspólnym projektem. A Long Red Hot Los Angeles Summer Night to konceptualny krążek, którego tematyka skupia się na życiu mieszkańców Los Angeles uwikłanych w rożne kryminalne historie, ale także codzienne troski i problemy. Na 17 utworach udzieliły się również inne legendy kalifornijskiego podziemia, w tym Self Jupiter czy Abstract Rude. Efektem jest psychodeliczna podróż do miasta aniołów, okraszona doskonałymi tekstami, surową produkcją i niepowtarzalnym klimatem.

Adrian


Rick Rock Beats

Rick Rock

Southwest Federation

Rick Rock to prawdziwa legenda hip-hopowej produkcji z Bay Area. Ma na koncie współpracę z Tupac’em, niezliczone hity dla E-40’ego, Fabolousa („Can’t Deny It”), Busta Rhymesa („Make It Clap”, „I Know What You Want”) czy Jaya-Z (między innymi „Parking Lot Pimpin'”). Jest także prekursorem hyphy, nurtu w kalifornijskim hip-hopie tak charakterystycznego dla wykonawców z Oakland czy Vallejo. Krótko mówiąc, w rap grze ma wyrobioną pozycję. Kilka lat temu ukazała się jego pierwsza stricte rapowa płyta Rocket The Album, także w całości przez niego wyprodukowana, a pierwszego marca tego roku pojawiła się nowa solówka zatytułowana po prostu Rick Rock Beats. Gospodarzowi towarzyszą między innymi tacy goście jak Snoop Dogg czy Nef The Pharoh, a także Stresmatic i Goldie Gold, koledzy z powiązanego z Rockiem składu Federation. Warto będzie sprawdzić, co tym razem przygotował dla nas Król Slapperów z Północnej Kalifornii. — Dill


Shelby

Lil Skies

self realeased

Niedoszły zeszłoroczny Freshman XXL Lil Skies powraca ze swoim drugim albumem, zatytułowanym Shelby. Longplay jest kontynuacją estetyki obranej przez rapera na jego debiutanckim projekcie (Life of a Dark Rose z 2017 roku). Skies pozostaje w konwencji współczesnego, melodyjnego trapu, opartego, przede wszystkim, na autotunowanym śpiewie i przestrzennej produkcji z popowym zacięciem. Na płytce pojawiają się zaledwie trzy gościnki: Gucci Mane, Gunna oraz Landon Cube, przy czym ten ostatni dograł się na track „Nowadays Pt. 2”, będący follow-upem do pierwszego viralowego hitu, który powstał przez współpracę tego duetu. Próżno szukać w takim graniu innowacji, jednak fani skiesowej stylistyki powinni się odnaleźć.— Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Nowy utwór: 2 Chainz ft. Quavo, Drake „Bigger Than You”

Swoim ubiegłorocznym albumem 2 Chainz udowodnił, że jest jak wino, można więc spodziewać się, że zapowiedziane przed kilkoma miesiącami Rap Or Go To The League przebije poziomem Pretty Girls Like Trap Music. Raper postanowił rozpocząć mocnym uderzeniem i jako pierwszy singiel zaprezentował kawałek „Bigger Than You”. Produkcją numeru zajęli się !llmind i Mudra Beatz, natomiast gościnnie pojawiają się Quavo oraz Drake.

Christina Aguilera wraca z nowym singlem z pomocą Kanyego Westa

Kto by pomyślał, że po wyjątkowo odtwórczym popowym Lotusie Christina Aguilera jeszcze kiedykolwiek będzie miała cokolwiek wspólnego w hip hopem, a tymczasem piosenkarka przygotowuje się do wielkiego powrotu i pierwszy singiel z albumu Liberation (który trafi do sprzedaży już 15 czerwca) został wyprodukowany m.in. przez Kanyego Westa. Szkoda, że akurat teraz, kiedy ten jest w definitywnym dołku swojej kariery. Tym samym „Accelerate” z gościnnym udziałem Ty Dolla $igna i 2 Chainza to trappopowy bałagan łączący w sobie niedoszlifowane pomysły na 2, może nawet 3 numery i komplikujący nadto popową tkankę. Patrząc na wulgarny teledysk w zamyśle miało być to chyba drugie „Dirrty”. Na krążku ma być w sumie 15 kawałków, w jednym z nich pojawi się także Demi Lovato. Aguilera kombinuje, a to już coś. Z oceną jeszcze się wstrzymajmy — poczekamy, zobaczymy.

Nowy utwór: Tone Stith ft. 2 Chainz „Light Flex”

stith tone

stith tone

Namaszczony przez Drake’a i cały obóz OVO wokalista łączy siły z 2 Chainzem na nowym utworze, promującym nadchodzącą komedię o tematycę koszykarskiej, „Uncle Draw”. „Light Flex”, bo taki tytuł nosi najnowszy utwór Tony’ego to trzeci już singiel zapowiadający filmowy soundtrack, na którym usłyszymy również Gucci’ego Mane’a, ASAPa Rocky’ego, G-Eazy’go czy Khalida. Jego premiera zaplanowana jest na 15 czerwca, dwa tygodnie przed wejściem filmu do kin. „Light Flex” to pierwszy utwór Tony’ego wydany pod skrzydłami dużego labelu, co stanowi kolejny ważny krok w karierze. Jego debiutancki krążek Can We Talk ukazał się w lipcu zeszłego roku.

Wymarzona setlista koncertu The Game’a

Game wraca na 2 ostatnie koncerty w Polsce. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was listę najlepszych i najbardziej nadających się na koncert kawałków, które Game powinien zagrać! Jeśli ważna jest dla Was kolejność, myślimy, że nie zawiedliśmy!

18.

„No More Fun and Games”

The Game

Aftermath/G-Unit/Interscope/Universal

Ta klasyczna boom bapowa produkcja Just Blaze’a pochodzi z debiutanckiego albumu Game’a, a klasyczna jest na tyle, że autorzy gry Sleeping Dogs postanowili do niej wrócić 7 lat później, przy okazji tworzenia ścieżki dźwiękowej do strzelanki. Jeśli zatem w 2012 roku kręcony jest klip do numeru z 2005 roku, wiedzcie, że to musi być dobre!


17.

„Higher”

The Game

Aftermath/G-Unit/Interscope/Universal

Typowe braggadocio w iście zachodnim wydaniu. Game gra „Higher” na każdym koncercie, bo to idealna pozycja do skakania w rytm uderzeń palców Dr. Dre w klawisze fortepianu.


16.

„The City”

The Game feat. Kendrick Lamar

DGC/Interscope/Universal

Pierwszy wspólny numer Chucka z K.Dot’em, pochodzący z wydanego w 2011 roku The R.E.D. Album, prywatnie mojego ulubionego krążka z całej dyskografii Jayceona. To też moment, w którym Game pokazał światu Kendricka, a sam gość udowodnił swoją kończącą utwór zwrotką, że jest utalentowanym MC i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Tu wsparcie Game’a było nieocenione, co potwierdzały ich późniejsze kolejne kolaboracje.


15.

„Wouldn’t Get Far”

The Game feat. Kanye West

Geffen

Ten banger wyprodukowany przez Kanyego raczej nie jest wykonywany na żywo przez Game’a, natomiast uważam, że idealnie byłoby wrócić do czasów szerokich ciuchów w hip hopie i trwale zapadającego w pamięć prztyczka w nos dla kobiet, które robią karierę przez łóżko.


14.

„Let’s Ride”

The Game

Geffen

W tym kawałku czuć Compton i ogólnie rzecz biorąc west coast już od pierwszych taktów przez charakterystyczne piano west coast rapu, którym niegdyś tak sprawnie operował Scott Storch w latach swojej świetności.