Nowy teledysk: Tinashe „No Drama”

Data: 20 stycznia 2018 Autor: Komentarzy:

Ponoć w jakimś równoległym uniwersum pełnoprawny album Tinashe ukazał się już 2 lata temu i odniósł niebywały sukces, podczas gdy w czasie teraźniejszym wciąż czekamy na wydanie Joyride. Ku pokrzepieniu serc – wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że arcy długo wyczekiwany trzeci album wokalistki ukaże się już niedługo. Ostatni tydzień przyniósł wysyp krótkich zapowiedzi nowego projektu, a ten kto śledzi Instagram bądź Facebooka Tinashe ten miał wiele powodów do radości. Finalnie, teledysk do utworu „No Drama” nagrany do spółki z rozchwytywanym ostatnio Offsetem, ujrzał światło dzienne. Oprócz tego mamy wkrótce ujrzeć/usłyszeć jeszcze dwie inne kompozycje – „Me So Bad” i „Faded Love”. Czy 2018 będzie rokiem Tinashe? Trzymamy za to kciuki!

Po naprawdę wielu perturbacjach związanych z tym projektem, artystka wydaje się być bardziej pewna siebie niż dotychczas. „No Drama” jest przyzwoitym bangerem, bazującym na zapętlonej melodii z idealnie wtopionym wokalem Tinashe i chwytliwym refrenem, zaś zwrotka Offseta to klasyczne bragga, stanowiące idealne uzupełnienie całej kompozycji. Esencją utworu są frazy If my life was like a movie I’d need 50 sequels/I need 60 bad bitches actin’ like they single/Yellin’ you can’t sit with us, throwin’ up middle fingers. Co do samego klipu to jest on skrojony idealnie pod piosenkę. Mamy więc surowy, nieco mroczny klimat, mocne oświetlenie, stylizacje czerni z błyskotkami no i te układy taneczne. Co jak co, ale Tinashe od strony wizualnej nie zawodzi nigdy.

Komentarze

komentarzy