tinashe

Nowy utwór: Tinashe feat. Future „Faded Love”

Tinashe sukcesywnie podsyca atmosferę oczekiwania na Joyride i po kolaboracji z Offsetem prezentuje nam dziś efekt wpółpracy z Futurem. Jest to drugi z trzech zapowiadanych przez artystkę singli promujących jej nadchodzące wydawnictwo.

Kompozycja „Faded Love” stylistycznie utrzymuje się na pograniczach dancehallu, a za jej produkcję odpowiedzialny jest słynny norweski duet Stargate. Kawałek wpada w ucho przez dość charakterystyczny refren, jednak zaczyna męczyć po parokrotnym odsłuchu, w przeciwieństwie do „No Drama”.

Nowy teledysk: Tinashe „No Drama”

Ponoć w jakimś równoległym uniwersum pełnoprawny album Tinashe ukazał się już 2 lata temu i odniósł niebywały sukces, podczas gdy w czasie teraźniejszym wciąż czekamy na wydanie Joyride. Ku pokrzepieniu serc – wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że arcy długo wyczekiwany trzeci album wokalistki ukaże się już niedługo. Ostatni tydzień przyniósł wysyp krótkich zapowiedzi nowego projektu, a ten kto śledzi Instagram bądź Facebooka Tinashe ten miał wiele powodów do radości. Finalnie, teledysk do utworu „No Drama” nagrany do spółki z rozchwytywanym ostatnio Offsetem, ujrzał światło dzienne. Oprócz tego mamy wkrótce ujrzeć/usłyszeć jeszcze dwie inne kompozycje – „Me So Bad” i „Faded Love”. Czy 2018 będzie rokiem Tinashe? Trzymamy za to kciuki!

Po naprawdę wielu perturbacjach związanych z tym projektem, artystka wydaje się być bardziej pewna siebie niż dotychczas. „No Drama” jest przyzwoitym bangerem, bazującym na zapętlonej melodii z idealnie wtopionym wokalem Tinashe i chwytliwym refrenem, zaś zwrotka Offseta to klasyczne bragga, stanowiące idealne uzupełnienie całej kompozycji. Esencją utworu są frazy If my life was like a movie I’d need 50 sequels/I need 60 bad bitches actin’ like they single/Yellin’ you can’t sit with us, throwin’ up middle fingers. Co do samego klipu to jest on skrojony idealnie pod piosenkę. Mamy więc surowy, nieco mroczny klimat, mocne oświetlenie, stylizacje czerni z błyskotkami no i te układy taneczne. Co jak co, ale Tinashe od strony wizualnej nie zawodzi nigdy.

Niepiękne oblicze Tinashe

Co się stało z Tinashe? Zamiast pogrążać się w zwątpieniu i rozpaczy, pomyślcie że „Light the Night Up” to kawałek napisany dla telewizyjnego programu NFL — Thursday Night Football (nota bene amerykańska liga futbolu to gorący temat w USA ze względu na konflikt futboliści vs. Donald Trump). Sama zainteresowana uspokaja na Twitterze: „This is not a single lol. But new music coming soon”. Zanim więc nowa interesująca Tinashe (bo jeszcze mamy cień nadziei, prawda?), zaangażujcie znajomych słuchających komercyjnego radia i kanałów w typie Trap Nation — będą zachwyceni.

Nowy teledysk: Tinashe „Flame”

Po dość intensywnej promocji singla ,,Flame” we wszelakich mediach, i tych tradycyjnych (występ u Fallona), i tych społecznościowych (Instagram, hello!), nadszedł czas na teledysk. Dostajemy bardzo fajny obrazek z małym storytellingiem, coś jak w przypadku kawałka ,,Pretend”. Mamy ciekawie wyreżyserowany motyw żywiołów, zestawiający obraz relacji damsko-męskiej z wodą i ogniem. W wolnym tłumaczeniu, ilustracja tego, co się stanie, gdy będziesz pogrywał z Tinashe. Tytułowy płomień przewija się tu wielokrotnie, ba, jest właściwie osią narracji. Nie wiem jak wy, ale u mnie kompozycja dużo zyskała poprzez tę wizualizację. Coś się dzieje, są fajne kadry, Tish prezentuje się dobrze, jej partner też niczego sobie. Ach, no i ten powrót do blond loczków, jak za czasów debiutu. Wróżę temu całkiem dobrze.

Nowy teledysk: Tinie Tempah feat. Tinashe „Text From Your Ex”

Nowy teledysk Tinie Tempah feat Tinashe

O nowym teledysku Tinie Tempah wspominam w kontekście gościnnego udziału pewnej artystki. Utwór „Text From Your Ex” wspomogła Tinashe. Ze smutkiem słucham „Just Say”, ponieważ tak fantastyczny utwór przeszedł bez większego echa. Poza tym podobny kierunek na swojej płycie mogłaby obrać Amerykanka. Wracając do singla i klipu — nijaki, typowy i przewidywalny. Tinashe w nim nie ujrzycie, a szkoda. Kliknijcie play poniżej, ale tylko na swoją odpowiedzialność i w przypadku, gdy cenicie wokal artystki. Dla zainteresowanych, nowy, wciąż przekładany album Tempah YOUTH ukaże się 14 kwietnia.

Ognisty występ Tinashe u Jimmy’ego Fallona

Ognisty występ Tinashe

Przejście na ciemną stronę mocy, czyli mówiąc prościej — zwrot ku muzyce pop, było raczej nieuniknione w przypadku Tinashe. Pomimo że jej longplay Aquarius zyskał niemałe uznanie wśród krytyki i fanów, plany dotyczące kolejnej płyty skończyły się wydaniem mixtape’u. Dlatego nie dziwi fakt, iż pierwszym oficjalnym singlem zapowiadającym nowy album artystki jest wpadający w ucho kawałek „Flame„, z którym Amerykanka wystąpiła w programie The Tonight Show with Jimmy Fallon, dając niezwykle dynamiczne i ogniście efektowne show. Niech jednak zmiana gatunku muzycznego nie spowoduje spadku zainteresowania przyszłym wydawnictwem wokalistki.

Nowy utwór: Tinashe „Flame”

W zeszłym roku Tinashe bawiła się z nami w kotka i myszkę — najpierw wydała 80sowy singiel wyprodukowany przez The-Dreama, później nagrała popowy duet z Britney, a na końcu wydała album, który ostatecznie okazał się mikstejpem. Teraz ponoć sytuacja ma się ustabilizować, bo „Flame” jest pierwszym numerem promującym następcę Aquariusa z 2014 roku — zapowiadany od dawna album Joyride. Krążek nie ma jeszcze daty premiery, ale wiemy, że za produkcję odpowiadać mają m.in. Metro Boomin, Tricky Stewart, The-Dream, Sir Nolan, Charlie Handsome i Boi-1da. Jak na razie we „Flame” wyprodukowanym przez BloodPop i Stargate’a piosenkarka idzie w generyczny radiowy pop pokroju Zary Larsson. O sensualnym R&B inspirowanym 90sami z Aquariusa chyba możemy na razie zapomnieć…

Nowy utwór: Lost Kings feat. Tinashe „Quit You”

lost-kings-quit-you-2017_soulbowlpl

W ciężkich czasach muzycznego show biznesu, Tinashe próbuje dać się poznać szerokiej publiczności poprzez różnorodne featuringi i tym samym utorować drogę dla jej nadchodzącego albumu. Po znakomitym „Just Say” oraz niewspomnianym przez nas “Text From Your Ex”, przyszła pora na ejtisowe „Quit You”, którego autorem jest Lost Kings. Dance’owa, synth-popowa propozycja nie określa gatunku muzycznego uprawianego przez Amerykankę, ale może pomoże jej wydać krążek, który wierzę, że będzie solidny.

Nowy teledysk: Tinashe „Company”

tinashe_company_soulbowlpl

W oczekiwaniu na nieustannie przesuwany album Joyride, Tinashe prezentuje teledysk do hipnotyzującego bitem kawałka „Company”, pochodzącego z jej ostatniego projektu Nightride. Po komercyjnym i cukierkowym „Superlove”, taki utwór to miła odmiana. Nie ma tu typowo radiowego rytmu i charakterystycznych dla tego medium „o o ooo”. Nie twierdzę, że takie kompozycje nie są potrzebne. Różnorodność jest wymagana. Artystkę kojarzy się jednak z innej muzycznej strony. W „Company” usłyszymy ubogość dźwięków i maszerujący bit. Teledysk z kolei, to typowy dla Amerykanki obrazek, w którym dominują układy taneczne i pokaźna ekipa, która je wykonuje. Na czele stoi oczywiście Tinashe i jej seksowne ruchy. Enjoy!

Danny L Harle remiksuje „Superlove” Tinashe

c0it6tuxgaaxsh0-jpg-large

„Superlove” tegoroczny singiel promocyjny Tinashe wyprodukowany przez The-Dreama i Christophera „Tricky’ego” Stewarta i przedstawiający brzmienie piosenkarki w zupełnie innym niż dotychczas świetle doczekał się kreatywnej reinterpretacji jednego z tuzów bubblegum bassu i czołowych postaci oficyny PC Music — Danny’ego L Harle’a. Harle jak zwykle leci po bandzie — bawi się w pitchowanie wokali i zamienia klasyczne wakacyjne R&B w elektropopowy banger. Odsłuch i download poniżej.

Recenzja: Tinashe Nightride

tinashe-nightride

Tinashe

Nightride (2016)

RCA Records/Sony Music Entertainment

Tinashe od wydania swojej debiutanckiej płyty okrążyła cały świat, a przy tym spotkała się z nami na krótką rozmowę po koncercie w Berlinie, stwierdzając, że R&B ma przed sobą jeszcze długą drogę na szczyty list przebojów. Jak się okazało miała rację, bo Weeknd listy przebojów podbija teraz popowymi produkcjami. W dzisiejszych czasach niestety prawdziwe R&B jest gatunkiem raczej niszowym w obliczu rządzącego hip hopu, EDM-u i popu. Idealnym na to przykładem jest nowe wydawnictwo piosenkarki pochodzącej z Los Angeles.

Kachingwe stworzyła bańkę, w której żyje kobieta niezależna, odważna, a przede wszystkim wolna. Na tej wolności opiera się liryka Nightride, a produkcje, choć tworzone przez różne nazwiska, zostały dopasowane do stylu Tinashe — klimatycznie są mgliste, brzmieniowo przestrzenne, a do tego charakterystycznie kojące (z wyjątkiem „Sacrifices” i „Ride of Your Life”). 23-letnia wokalistka potrafi świetnie łączyć nowoczesne R&B z trapem, czego efektem są potencjalne hity, jak wcześniej wspomniane „Ride of Your Life”. Dobrze radzi sobie także w popie, czego doświadczyliśmy przy okazji debiutanckiego krążka — „2 On” i „All Hands on Deck” spełniły swoją rolę idealnie, gwarantując Amerykance sporo radiowego czasu antenowego. Na Nightride taką popową propozycją jest singiel „Company”, jedyny bezchmurny numer na krążku, stworzony przez The-Dreama. Reszta piosenek jest nastrojowa i przypomina pierwsze mixtape’y młodej Kachingwe. Najbardziej zmysłowe i czarujące kawałki to otwierające płytę „Lucid Dreaming” i „C’est La Vie”, lecz skłamałbym, gdybym stwierdził, że reszta numerów od tego klimatu odstaje. Całość jest cienista i spójna. Cieszy, że producenci współpracujący z Tinashe nad tym krążkiem uwierzyli w jej wizję i podzielili ją razem z młodą gwiazdą. Najnowsze dzieło autorki Aquarius to więc poza paroma wyjątkami naładowana perfekcyjnymi balladami i pościelówkami playlista do podróży pustymi przestworzami, do zmysłowego tańca w zaciemnionym klubie lub udanej interakcji damsko-męskiej w sypialni.

Wielokrotne przekładanie premiery drugiego albumu Tinashe zaowocowało powstaniem podwójnego albumu Nightride/Joyride, którego część pierwsza rządzi się swoimi prawami, a sequel należeć będzie do mainstreamu. Dzięki takiemu rozwojowi spraw otrzymaliśmy zatem surową, oryginalną i tajemniczą Tinashe, jaka znana nam jest od kilku lat. Bardzo dobre wydawnictwo.

Tinashe wydała album, ale to… nie album!

tinashe-nightride
Ależ poranek! W serwisach streamingowych właśnie pojawił się nowy projekt od Tinashe. Tytułowe Nightride zdawało by się być pełnoprawnym albumem, na który wszyscy czekamy, ponieważ zawiera aż 15 pozycji, w tym wcześniej publikowane „Ride of Your Life” oraz „Party Favors”, jednakże według samej artystki to jedynie przedsmak nadchodzącego Joyride. Tinashe zdradziła w liście do fanów, że nad materiałem z Nightride pracowała niemalże 2 lata. Miłego oczekiwania na drugi studyjny album Amerykanki!

 

 

Nowy teledysk: KDA feat. Tinashe „Just Say”

tinashe-just-say-video

Nie do końca przekonuje mnie kierunek, w którym zmierza Tinashe od czasu debiutanckiego Aquarius. Z interesującej fuzji współczesnego r&b z latami dziewięćdziesiątymi dążymy powoli w kierunku sztampowego radiowego popu bez charakteru. Jej własne single rozczarowują, ale gdzie nie gdzie trafi się trochę bardziej udany gościnny występ. Na przykład w „Just Say” od KDA, pozornie prostym dance’owym singlu, ale takim jakby… mrocznym, klaustrofobicznym? Może to jednak  ten teledysk rzucający piękną wokalistkę w scenerię łączącą neo-noir z klasycznym kinem drogi sprawia, że tak przypadło mi to do gustu? Nie wiem, tak tylko się głośno zastanawiam. Przy okazji wspomnę, że data premiery drugiego albumu Tinaszki wciąż nie jest nam znana.

Nowy utwór: Star Slinger feat. D∆WN „We Could Be More”

13096193_942484522539438_1106799536672255752_n

Oto przedsmak epki Star Slingera. W całości OWSLA pojawi się już jutro, o czym zapewne poinformujemy, ale póki co, sprawdźcie bardzo dobry numer z gościnnym udziałem Dawn Richard. Ten utwór równie dobrze mógłby trafić na któryś z solowych krążków byłej członkini Danity Kane. Warto odnotować fakt, że współautorką tekstu do „We Could Be More” jest Tinashe.

Nowy teledysk: Davido feat. Tinashe „How Long”

davido-tinashe-how-long

Tinashe sprawnie szykuje się do wydania drugiego albumu, bo ostatnio wszędzie jej pełno. Po kawałku z GTA i Far East Movement opublikowano teledysk do utworu „How Long” nigeryjskiego wokalisty Davido, w którym gościnnie wystąpiła Kachingwe. Czarno-biała wizualizacja została nakręcona w Malibu, a Amerykanka pojawiła się w piosence dzięki pracownikom Sony International, którzy przedstawili jej nagranie kilka miesięcy temu. Zobaczcie romantyczne sceny dwóch gwiazd utworu oraz jeżdżącą na koniu Tinashe.

Nowy utwór: GTA feat. Tinashe „All Caught Up”

tinashe-iheartmedia

Tinashe znów uwodzi, tym razem we współpracy z duetem GTA. Okazją jest nadchodząca premiera debiutu Julio i Matta. Utwór „All Caught Up” to odbicie od charakterystycznego stylu grupy. Podkład jest bardziej melodyczny, a także zbudowany pod wokal. Dodatkowo, jak stwierdził sam Matt Toth, bit jest seksowny. Tinashe zrobiła więc swoje i dodała mu rogów, czyniąc cały numer perfekcyjnym. Premiera albumu GTA, Good Times Ahead już za tydzień, 7 października, a wśród gości takie nazwiska jak Vince Staples, Iamsu! czy właśnie Tinashe – jej album Joyride również jest przez nas bardzo oczekiwany. Tymczasem, dajcie się uwieść.

Nowy utwór: Tinashe „Company”

tinashe-company

Czasami mam wrażenie, że Tinashe wyda swój album w pojedynczych singlach, a potem okaże się, że nic nowego nie zostanie uwzględnione na krążku. Cóż, wokalistka zwodzi nas, gdy chodzi o datę premiery nowego wydawnictwa (teraz podobno ma być to październik), ale udostępnia za to kolejny numer. „Company” to chyba najsłabsza propozycja na drodze do Joyride, ale sprawdźcie i oceńcie sami.

Nowy remiks: Tinashe „Sex With Me” (Exclusive Remix)

tinashe_sex_soulbowlpl

W ramach promocji zapowiadanego i wciąż odkładanego krążka Joyride, Tinashe postanowiła nagrać alternatywę dla kawałka Rihanny — „Sex With Me”. Zmieniając nieco tekst Amerykanka zaprezentowała porno wersję hitu Barbadoski, wprawiając nieco w osłupienie część fanów, którzy są zszokowani odważnym porno tekstem. Tinashe nigdy nie bała się odsłaniać swoich wdzięków, a w jej klipach nie brakuje erotyzmu. Czy jednak poniższa wersja nie jest zbyt śmiała?

Nowy teledysk: Tinashe „Superlove”

Przechwytywanie

Kadr z kolejnego odcinka Słonecznego patrolu? Nie, to tylko nowy klip Tinashe! Wokalistka nigdy nie wstydziła się swoich wdzięków, ale dopiero ten letni obrazek w pełni to oddaje. Skojarzenia z Aaliyah mile widziane. „Superlove” to singiel, który promuje nadchodzący album Tinashe. Premiera Joyride odbędzie się prawdopodobnie w październiku, choć przekładano ją już tyle razy, że trudno w to uwierzyć.

Nowy utwór: KDA ft. Tinashe „Just Say”

tinashe-05-desktop-vn1

Tinashe szykuje się do wydania Joyride, które promuje ostatni słodki singiel „Superlove”, ale znalazła także czas, by nagrać numer z producentem KDA. Pulsujące pop z elementami elektroniki to zupełnie coś nowego w twórczości wokalistki. Ta odsłona gwiazdy nie przypadła mi do gustu, ale na pewno znajdą się tacy, którzy pokochają porywający do tańca kawałek. Posłuchajcie!