Justin Timberlake jest prawdziwym człowiekiem z lasu

Data: 2 lutego 2018 Autor: Komentarzy:

Drwalem na medal! Ma czerwoną koszulę w kratę, znoszone timberlandy i brodę. Mieszka gdzieś na południu w dzikiej głuszy, ponad 4 mile od Walmarta, gdzieś między namiotem pozostawionym przez grupę skautów uciekających przed niedźwiedziem, drewnianą chatką zbudowaną przez pierwszych amerykańskich osadników w czasie gorączki złota a samotną brzozą, którą nazwał Joe. Poza tym śpiewa kompromisowy pop soul w kwartecie rodem z barberszopu z samym sobą i jest takim wesołym Romek z Misia. Opinie o jego nowym krążku są podzielone — zarówno wśród krytyków (Pitchfork 3.8, widzieliście?), jak i wśród słuchaczy. Także w naszej redakcji będziemy się dopiero o nią kłócić, w związku z czym zostawimy was na razie z nowym teledyskiem Justyniana, a do tematu płyty wrócimy po weekendzie.

Komentarze

komentarzy