Nicki Minaj atakuje dwoma nowymi kawałkami

Data: 12 kwietnia 2018 Autor: Komentarzy:

Co się stało z Nicki Minaj? Poszła w ślady Azealii Banks. Obie panie mają warunki, charyzmę i styl, ale z jakiegoś powodu nie potrafią wykorzystać swojego talentu. O ile Nicki zadowala się od pewnego czasu podrzucaniem bomb na featuringach, tak panna Banks radzi sobie całkiem nieźle w tanecznych, transowych brzmieniach, korzystając w pełni z wybornego wokalu. Teraz po miesiącach przerwy od social mediów Nicki powraca z aż dwoma nowymi singlami. W pierwszym kawałku „Chun-Li” raperka wciela się w bohaterkę serii gier komputerowych o tym samym tytule i składa jej hołd, ubierając się na okładkę singla jak ona. Nowa Nicki bardzo się stara, by wrócić do gry rymami w stylu „King Kong/Kingdom”, ironiczną docinką do remixu Bruna Marsa i Cardi B („How many a’ them coulda did it with finnesse? /Now everybody like, >>She really is the best<<"), by następnie wszystko zepsuć pretensjonalnymi linijkami w stylu "They need rappers like me, they need rappers like me!". Minaj w pewien sposób parodiuje nawet Migosów produkcją z orientalnymi wstawkami i charakterystycznymi trapowymi zakrzykami, które zagłuszają jednak irytujące trąbki. Minaj zadowala się przypomnieniem o sobie, po czym powraca do kiczowatej produkcji w drugim singlu "Barbie Tingz". Nicki Minaj obserwuje tron, chwilowo zajęty przez Cardi B i aż chciałoby się zapytać jej słowami: "It's time to make hits and it's time to diss, How you still dissin', still can't find some hits?".

Komentarze

komentarzy