Jpegmafia modli się o przebaczenie

Data: 19 sierpnia 2019 Autor: Komentarzy:

Jedno z najkreatywniejszych, ale i najbardziej nieprzewidywalnych i nieokiełznanych zjawisk na obecnej scenie hip hopowej powraca niedługo z nowym albumem zatytułowanym The Dissapointment i ujawnia pierwszy singiel promujący.

Jpegmafia, bo o nim, oczywiście mowa, podzielił się z nami utworem „Jesus Forgive Me, I am a Thot”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Wybacz mi Jezu, jestem zdzirą”. Osoby nieznające twórczości rapera mogą poczuć zniesmaczenie, natomiast pamiętać należy, że utwór ten wychodzi spod pióra człowieka, który na swoim koncie ma tracki takie jak „I Cannot Fucking Wait Until Morrisey Dies” czy „I just killed a Cop now I’m horny”. I w tym utworze również artysta przesuwa granice, choć w nieco inny sposób. Kąśliwe punchline’y łączy z uduchowioną, sakralną stylistyką modlitewnego gospel-soulu. Niespodziewane wybuchy agresji i balansowanie na granicy autotune’owego uniesienia i niemal pierwotnej agresji sprawiają, że track na przestrzeni 2 i pół minuty przechodzi gwałtowne zmiany nastroju i obiera przeróżne kierunki narracyjne, pozostając przy tym zaskakująco spójnym.

O produkcyjnej stronie utworów artysty wypowiedział się we niedawno Kenny Beats we vlogu, który ostatnio pojawił się na kanale Peggy’ego na Youtube, mówiąc, że brzmi ona, jakby ktoś pozostawił „normalny” beat na kilka dni zabaw w deep webie. Trudno o lepszą rekomendację. Utworowi towarzyszy arthousowy teledysk, w którym Peggy, jakże wymownie, wyrapowuje swoje zwrotki na tle błękitnego nieba. Ten człowiek nie przestaje nas zaskakiwać.

Komentarze

komentarzy