Mýa powraca z nowym upbeatowym bopem

Data: 28 listopada 2020 Autor: Komentarzy:

Mýa z nowym upbeatowym bopem

Mýa prawie jak Iggy i Jidenna

Mýa nie wydała od długiego czasu nic wartego większej uwagi. Jej ostatni album T.K.O. został storpedowany i zatopiony przez krytykę, co niestety nie powstrzymało wokalistki od wypuszczania singli z płyty. Do tego artystka nie daje od siebie odpocząć ani na chwilę, bombardując nas również luźnymi singlami. Tym samym zamiast skupić się na poważnym materiale i wydać go w sposób przemyślany, Mýa zaplata sieć nieprzemyślanych kompozycji. Możliwe, że złą passę zacznie odwracać najnowsza produkcja MyGuyMars „I’ma Do It”, w której Amerykanka przedstawia się w upbeatowym bopie, łudząco przypominającym produkcje Iggy Azalei „Fancy” czy Jidenny „Classic Man”. Można by rzec „ale to już było”, jednak nie skreślam na starcie starań Mýi nawet już nie w walce o szczyt, ale przynajmniej w powrocie do ogona czołówki.

Komentarze

komentarzy