Madlib powraca z nowym, (nie do końca) solowym krążkiem

Data: 4 stycznia 2021 Autor: Komentarzy:

Kalifornijski producent łączy siły z brytyjskim mistrzem klimatycznej elektroniki.

Dopiero co skończyliśmy podsumowywać muzycznie ubiegły rok,  tu już na horyzoncie pojawiają się pierwsze konkretne pozycje, które z pewnością umilą nam kolejne 12 miesięcy. Jedna z nich jest bez wątpienia nowy solowy krążek Madliba, który będzie miał jeszcze jednego, ukrytego bohatera. Człowiekiem tym jest znany doskonale przede wszystkim fanom elektronicznych brzmień — Four Tet. Ich przyjaźń trwa już dwie dekady, ale poza remixami, które Brytyjczyk stworzył z wokali, jakie na potrzeby projektu Madvillian położył wcześniej na bitach Madliba nieodżałowany MF DOOM, nie spotkali się chyba aż tak mocno muzycznie. Podział prac nad albumem Sound Ancestors wyglądał następująco. Znany z obsesyjnego diggowania kalifornijski producent, wyszukiwał sample i breaki, które następnie w swoim studio ciał i układał w hip-hopowe loopy. Wszystko to wysyłał potem do Kierana Hebdena, który zajął się aranżem, edycją oraz mixem całości. Tym sposobem już niedługo, bo jeszcze w styczniu, usłyszymy wydawnictwo, które nie będzie typowym beat tapem, a w pełnoprawną instrumentalną płytą, mająca szanse sporo namieszać już na początku roku. Na potwierdzenie tej tezy, sprawdźcie dwa dostępne do tej pory single.

Komentarze

komentarzy