
Chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy. Wiemy tylko tyle, że Steve Lobel — menadżer i producent muzyczny umieścił na swoim profilu Instagramowym to zdjęcie, które widzicie wyżej z takim opisem: „Dzisiaj rano to wielki dzień dla hip-hopu. Znowu razem i to niesamowite uczucie. Co za wspaniałe spotkanie! Bądźcie czujni! Historia się powtarza.” Zresztą sam Storch w wywiadzie z lutego powiedział: „Mam dobre przeczucie jeśli chodzi o mnie i Dre w przyszłości. Wrócimy i zrobimy coś razem. Jestem teraz w Kalifornii, więc to ma sens. Swoim uzależnieniem od narkotyków spaliłem dużo mostów i wkurzyłem wielu ludzi.” Dr. Dre zrobi bębny, Mike Elizondo zagra na basie, a Scott Storch stanie za klawiszami. Może być grubo. Czekam na ten powrót!


Komentarze