
Nie ma się co czarować, że w ostatnim czasie ksywka The Weekend nie budzi już takich emocji, jak miało to miejsce u progu jego kariery, kiedy to w 2011 roku udostępniał swoją mixtape’ową trylogię z najlepszym w tym zestawieniu wydawnictwem House of Balloons. Zdaje się, że i sam artysta jest świadom tego, że nie porywa tak jak wcześniej, a wraz ze wzrostem popularności uleciała gdzieś ezoteryczność zawarta w klimacie onirycznego r&b, z którym był od początku kojarzony. Kanadyjczyk zapowiadał już jakiś czas temu, że planuje wrócić do współpracy z producentami, którzy pomogli mu odnieść sukces z House of Balloons. Wszystko jeszcze bardziej rozjaśniło się dosłownie wczoraj, kiedy to Abel zdradził lifestyle’owemu magazynowi VMAN, że pracuje nad nową płytą. Warto w tym miejscu posłużyć się dosłownym cytatem:
„There are new inspirations on this album. The production feels aggressive but still sexy. The Smiths, Bad Brains, Talking Heads, Prince, and DeBarge play roles. We wrote it all in Los Angeles. I think it’ll be the best-sounding album I’ve ever done. It’s hard to label the sound because, when I first came out, nobody would label it R&B. I just want to keep pushing the envelope without it feeling forced.”
Czy w takim razie będziemy świadkami powrotu Kanadyjczyka do korzeni, z tym że już w bardziej odświeżonym wydaniu? Czas i cierpliwość pokażą.


Komentarze