
Czasami mam wrażenie, że Tinashe wyda swój album w pojedynczych singlach, a potem okaże się, że nic nowego nie zostanie uwzględnione na krążku. Cóż, wokalistka zwodzi nas, gdy chodzi o datę premiery nowego wydawnictwa (teraz podobno ma być to październik), ale udostępnia za to kolejny numer. „Company” to chyba najsłabsza propozycja na drodze do Joyride, ale sprawdźcie i oceńcie sami.


Komentarze