
W natłoku ostatnich premier i imprezowych weekendów nie wolno zapomnieć o wydanym w zeszły piątek albumie 1992 za który odpowiada The Game. Tym bardziej że jest to naprawdę godna polecenia pozycja. W 13 utworach zawartych na wydawnictwie, raper z Compton zabiera nas w podróż po swoim dzieciństwie, pełnym zarówno przemocy (1992 to rocznik, w którym mając 12 lat, wstąpił do gangu), jak i muzycznych inspiracji, wśród których przewijają się bohaterowie zachodniego wybrzeża tacy jak 2pac, Dr. Dre, ale znajdziemy tu również odniesienia do takich postaci jak Ice-T, Grandmaster Flash czy ekipy Wu-Tang Clan (którym to poświęcony jest nawet cały numer „I Grew up on Wu-Tang”). Klasyczna produkcja nawiązująca do lat 90-tych, główny bohater w znakomitej formie, świetna okładka zaprojektowana przez twórcę klasycznego obrazka z albumu Doggystyle (do którego zresztą nawiązuje) oraz fakt, że średnio udany, wypuszczony wcześniej „All Eyez” to tylko bonus track, powinny Was z pewnością przekonać do wciśnięcia play.


Komentarze