
Oto jest! Trzeci długo wyczekiwany album Bruno Marsa. Funkowo-elektroniczna mieszanka (tylko) dziewięciu utworów, którą promuje tytułowy fantastyczny utwór „24K Magic”. Ta muzyczna eksplozja otwiera krążek, ale czy później jest tylko lepiej, czy raczej gorzej? Czy nie wszystko złoto, co się świeci? Tego nie zdradzę. Sami wytężcie słuch dla oszczędnego wydawnictwa 24K Magic, a później skonfrontujcie swoją opinię z naszą recenzją, która wkrótce ukaże się na łamach miski.


Komentarze