
Od wydania „WTF” i „Pep Rally” minął już około rok. Przez ten czas Missy Elliott pozwoliła uwierzyć nam, że z zapowiadanej od 11 lat płyty znowu nic nie wyjdzie. A tymczasem w momencie, gdy nikt się tego nie spodziewał, zaatakowała z kolejnym numerem i teledyskiem do utworu „I’m Better”. To chyba jedna z najbardziej minimalistycznych produkcyjnie rzeczy, jakie Elliott kiedykolwiek wypuściła. I choć powtarza się kilka patentów — syreny ostrzegawcze przewijające się w tle brzmią bardzo znajomo, a Timbalanda zastępuje Lamb, na pierwszy rzut ucha odrobinę trapowe „I’m Better” rzeczywiście, zgodnie z tytułem, jest lepsze i świeższe brzmieniowo niż zeszłoroczne single Elliott. Ogarnijcie poniżej razem z ciekawym, jak to w przypadku Missy Elliott, teledyskiem.


Komentarze