
Po zejściu ze szczytu świata, w nowym singlu brytyjski piosenkarz R&B Samm Henshaw poczuwa się do winy. I bardzo dobrze. Od miesięcy wypatrujemy nowej płyty, a takie zajawki jak ta, nie poprawiają sytuacji — coraz bardziej nie możemy się doczekać. Tymczasem podopieczny Columbia Records ze spokojem prezentuje kolejne nowe utwory, skrupulatnie układając ścieżkę do pierwszej płyty długogrającej. „Only One to Blame” to wbrew tytułowi i rozszerzającego go o konkretne sytuacje tekstu przykład klasycznego upbeatowego R&B z sekcją dętą na pierwszym planie. Jest może odrobinę powtarzalnie, ale to kolejny numer młodziaka, który robi robotę. Przekonajcie się sami poniżej.


Komentarze