
Choć „wraca” to chyba nie najlepsze słowo, bo przecież przez dużą część zeszłego roku jej piosenki przewijały się jeszcze przez europejskie stacje radiowe i telewizyjne. Nie mniej jednak wydaje nowy album, podobno zatytułowany The MF Life i planowany do wydania gdzieś w okolicach lipca 2011. Tyle wiadomo jak na razie o samej płycie, ALE to jak na razie nie jest zupełnie istotne w zestawieniu z faktem, że mamy (już od kilku tygodni, może nawet miesiący, oj) nowy singiel „Gone and Never Coming Back”. I o ile poprzednia płyta wydawała mi się dość bezbarwna i nie spełniła moich oczekiwań, to nowa piosenka wydaje się bardzo natchniona i intrygująca. W starciu z pierwszymi singlami z drugich płyt Jennifer Hudson czy Jazmine Sullivan, oba rozkłada na łopatki. Od jakiegoś czasu jest też teledysk, na który można sobie zerknąć w ramach ciekawostki. Zobaczymy czy ostatecznie urodzi się Melanie coś godnego uwagi w związku z nową płytą. Trzymam kciuki.


Komentarze