Wydarzenia

Historia dziwnego freestyle’u

Data: 20 lipca 2008 Autor: Komentarzy:

Swizz Beatz

Zawsze byłem miłośnikiem nieoficjalnych freestyli, na beatach znanych już utwórów. Do dzisiaj w pamięci mam Alicię Keys śpiewającą do „JuicyNotoriousa, CommonaKanye Westa rymujących do „MilkshakeKelis, czy koszmarki w postaci kolejnych wersji „A MilliLil Wayne’a. Dzisiaj natknąłem się na conajmniej zaskakujący freestyle. Oto topowy hip-hopowy producent i lekko mówiąc, niewydarzony MC, zabiera się za nawijkę do najnowszego singla zespołu ColdplayViva la Vida„. Producent dodał trochę dźwięków od siebie i przeprowadził zaskakujący wywód o bogaceniu się. Z, Bogu dzięki, przekorą, na 10-lecie swojej obecności w szołbiznesie, serwuje nam zabawny utwór, z dystansem traktujący o dobrach świata doczesnego. W połączeniu z wymownym „Viva La Vida” wyszło z przekąsem i bez obciachu. Szkoda jednak, że Swizzy, szykując nowy album, promuje go słabym singlem „Where Da Cash At?” Oby więcej takich freestyli.

Swizz Beatz – That Oprah
[audio:sbto.mp3]

Komentarze

komentarzy