freestyle
Niewiarygodnie prawdziwy freestyle Logica
Słyszeliście już świetne The Incredible True Story od Logica? Jeżeli nie, czym prędzej nadróbcie tę zaległość klikając np. tutaj. Jeżeli zapoznaliście się już z tym wyjątkowym albumem, możecie pamiętać skit, w którym bohaterowie zawartej tam historii dywagują na temat kostki Rubika i o korzyściach z niej płynących. Jest to nawiązanie do jednego z największych hobby rapera. Old schoolowo prawda? Kolejnym jego zainteresowaniem jest również coraz bardziej pomijany przez hip hopowców freestyle. I właśnie z połączeniem tych dwóch pasji, musiał zmierzyć się w audycji radiowej Big Boya. Ponieważ radio coraz częściej działa również jak telewizja, to poniżej obejrzeć możecie całe to „zamieszanie”. Myślicie że macie podzielną uwagę? Young Sinatra może Was lekko zawstydzić.
Historia dziwnego freestyle’u

Zawsze byłem miłośnikiem nieoficjalnych freestyli, na beatach znanych już utwórów. Do dzisiaj w pamięci mam Alicię Keys śpiewającą do „Juicy” Notoriousa, Commona i Kanye Westa rymujących do „Milkshake” Kelis, czy koszmarki w postaci kolejnych wersji „A Milli” Lil Wayne’a. Dzisiaj natknąłem się na conajmniej zaskakujący freestyle. Oto topowy hip-hopowy producent i lekko mówiąc, niewydarzony MC, zabiera się za nawijkę do najnowszego singla zespołu Coldplay „Viva la Vida„. Producent dodał trochę dźwięków od siebie i przeprowadził zaskakujący wywód o bogaceniu się. Z, Bogu dzięki, przekorą, na 10-lecie swojej obecności w szołbiznesie, serwuje nam zabawny utwór, z dystansem traktujący o dobrach świata doczesnego. W połączeniu z wymownym „Viva La Vida” wyszło z przekąsem i bez obciachu. Szkoda jednak, że Swizzy, szykując nowy album, promuje go słabym singlem „Where Da Cash At?” Oby więcej takich freestyli.
Swizz Beatz – That Oprah
[audio:sbto.mp3]

