Każdy, kto liczył na kolejne wydawnictwo od pani Houston po jej (nie)spektakularnym powrocie, będzie mocno zawiedziony. Piosenkarka ponownie trafiła do klinki, aby po raz nie wiadomo już który leczyć się z uzależnienia. Portal tmz.com poinformował, że artystka zgłosiła się tam sama, a powodem podjęcia takiej decyzji była obawa, iż będąc pod wpływem narkotyków nie poradzi sobie z rolą w nowym filmie. Cóż, kolejne dragi i terapie z pewnością nie pomogą Whitney chociaż zbliżyć się do dawnej formy, bo na całkowity powrót „Królowej Nocy” nie mamy nawet co liczyć.



Komentarze