Dziwna sprawa z tą sesją dla VIBE. Magazyn nie kojarzył mi się dotąd absolutnie z tego typu zdjęciami. Nie jestem też chyba jedynym zdziwionym śmiałością zarówno redakcji miesięcznika, jak i samej Ciary. W sesji zdjęciowej do październikowego numeru „najseksowniejsza żyjąca piosenkarka” – jak została określona na stronie internetowej czasopisma – nosi tylko buty, swoje włosy i w najlepszym wypadku, trochę photoshopa.
Internet w wielu miejscach grzmi i chuczy od niepochlebnych opinii zniesmaczonych fanów. Że zdjęcia są okropne, niesmaczne, obrzydliwe etc. Mnie się wszystko wydaje dość estetyczne, jestem tylko lekko zdziwiony, że znalazły się właśnie pod logo VIBE i że to Ciara, która – wydawałoby się – nie musi raczej organizować takich akcji, by zwrócić na siebie uwagę.
A może chciała w ten sposób uciszyć wszystkich tych, którzy zarzucali jej brak kobiecości, sugerując nawet, że może nie od samego początku była kobietą?
Co myślicie?



Komentarze