Lekcja druga: Jill Scott bardzo otwarcie śpiewa o seksie.
Obraz: Scott jest niewiarygodnie pewną siebie i seksowną kobietą. Nie wiem co o tym powiedzą panowie ale nie wierzę by ktoś się ze mną nie zgodził, że pomimo braku wymiarów 90-60-90 (swoją drogą – kto takie ma na miłość boską??) Jill emanuje dojrzałą kobiecością jakiej brak wielu młodszym i zgrabniejszym od niej gwiazdeczkom. Skoro już mowa o wyglądzie to Jill ostatnio rzeczywiście zrzuciła parę kilo. Wciąż daleko jej do anoreksji ale zmiana jest zdecydowanie korzystna. W najnowszych sesjach i klipach, np. w teledysku do „So Gone” wygląda po prostu mega seksownie.
Słowo i dźwięk po skoku:
Słowo: Jill lubi pisać teksty o seksie. Napisała sporo wyrazistych piosenek o tej tematyce, wśród których warto wymienić „Crown Royal”, „All I”, „Love Soul Bounce”, „Imagination”, „Rolling Hills”, „So Gone”, „Love Rain”, „Until Then (I Imagine)”, „Cross My Mind”, „Honey Molasses”. Zapytana o to jak pisze by nie przekroczyć granicy smaku odpowiedziała:
Well sometimes I do cross that line – sometimes I say too much. I think that we are all sexual beings. I like my power, I like my sexuality. I think it’s a part of my womanhood and the older I get the stronger I am in that. I enjoy it. There’s a lot of ways to say things and nothing is new under the sun so I just try my best to be as creative as possible in what I’m saying. The lyric has to inspire a thought, the thought has to inspire a picture. I want people to see my music more so than hear it. I want them to see it and feel it and have it live somewhere in them.
Tłumaczenie: Czasem przekraczam tę granicę – czasem mówię zbyt wiele. Ale uważam, że wszyscy jesteśmy istotami seksualnymi. Lubię swoją siłę, lubię swoją seksualność. Jest częścią mojej kobiecości i im jestem starsza tym jestem w niej pewniejsza. Cieszę się nią. Jest wiele sposobów wyrazu i ciężko powiedzieć w tym temacie coś nowego więc staram się być tak kreatywna, jak to tylko możliwe. Słowa muszą sprowokować jakąś myśl a myśl musi sprowokować obraz. Chcę by ludzie bardziej widzieli moją muzykę niż tylko ją słyszeli. Chcę by ją także widzieli, czuli i by w jakiś sposób w nich ożywała.
Dźwięk: Zamknąć ten referat można jednym zdaniem: Najseksowniejszy jest głos Jill Scott. Gdy się jej słucha cała omówiona tu reszta staje się aż nazbyt oczywista.



Komentarze