Nie od dzisiaj wiadomo, że Beyoncé ma pewne obsesyjne zapędy. Jak wszyscy zapewne pamiętamy, jakiś czas temu wokalistka oświadczyła, iż miano mega gwiazdy pop to dla niej za mało i teraz chce zostać ikoną. Ostatnio zaś Pani Carter oświadczyła, że nie chce grać tylko i wyłącznie ról wokalistek. Pragnie wyzwań. Chce tym otworzyć drzwi dla czarnych artystek oraz pokazać im, że są w stanie zrobić wszystko (cf.). O, la la la! Zastanawiam się, gdzie w tym momencie był jej rzecznik prasowy, który powinien błyskawicznie zakneblować jej usta, by nie dopuścić do wypuszczania w przestrzeń podobnych bezeceństw. Kotku, Kitty Cat, nie jesteś Angelą Bassett, ani Halle Berry, a te drzwi zostały otwarte już jakiś czas temu. To, że zaistniałaś w tym biznesie jest także efektem tego przeciągu. Poza tym, zobacz tylko, kto od stycznia będzie Twoim prezydentem! Świat poradził sobie bez aktywistki Beyoncé. W każdym razie oto zwiastun thrillera Obsessed z udziałem Beyoncé Knowles-Carter, który na ekrany amerykańskich kin wejdzie 24 kwietnia 2009 roku. Coś wydaje mi się, że taki film już widzieliśmy, non? I to nie raz. Czuć gniotem. Ekspresyjność jej twarzy mnie rozwala. Ale i tak zapewne wszystko zwali się na Sashę F. Oto zalety posiadania alter ego.


Komentarze