W czasach szerokopasmowego Internetu i upadku potęgi MTV, na palcach jednej ręki można policzyć wykonawców, których kolejne teledyski wciąż wzbudzają zachwyt na twarzach widzów. Obok Kanyego Westa i M.I.A., do tej wąskiej grupy bez wątpienia należy także… Bob Dylan. Niegdysiejszy król protest songów, uliczny poeta, głos kilku ubiegłych pokoleń może nie skorzystał z telewizyjnej potęgi teledysku i obecnie także ze świecą szukać jego piosenek na playlistach kanałów muzycznych, ale „Duquesne Whistle”, klip do jego najnowszego singla (promującego jego nadchodzący trzydziesty piąty album Tempest), jednoznacznie potwierdza – sztuka dobrego teledysku nie umarła, dopóki żyje Bob Dylan. O co tyle zamieszania? Koniecznie zobaczcie poniżej!



Komentarze