Szał na Jessie nie słabnie. Po remiksie Perseusa do utworu „Night Light”, kolejny producent zdecydował się wziąć ten numer ‚na warsztat’. Efekt to disco-housowa produkcja, która zajeżdża masówką gubiąc po drodze magię oryginalnego wykonania. Przyśpieszony wokal i byle jakie breakdowny, to jedne z mankamentów, które można by wytknąć Joe Goddartowi. Po debiutanckim Running bałem się, że Jessie podąży drogą Delilah, i podryfuje w stronę ‚łatwego’ chaosu zamiast trzymać się brzegów pozytywnego hałasu. Skromność i naturalność tej dziewczyny nijak ma się do poniższego remiksu, no ale może marudzę wiec sprawdźcie sami.



Komentarze