Wydarzenia

TLC: film biograficzny, „nowa” płyta i koncerty

Data: 4 maja 2013 Autor: Komentarzy:

tlc

W ciągu ostatnich tygodni pojawiło się sporo informacji na temat powrotu TLC. W natłoku tych danych, zebraliśmy dla Was najważniejsze fakty z życia T-BozChilli. Jeśli jesteście ciekawi na jakim etapie jest produkcja filmu biograficznego Crazy Sexy Cool: The TLC Story (zdjęcia z planu poniżej), co z „nową” płytą dziewczyn i czy rzekomy come back to także trasa koncertowa z hologramem Lisy, zapraszamy do lektury.

1. Zdjęcia do filmu Vh1 zostały zakończone w kwietniu. Teraz wszystko z rękach specjalistów, którzy zmontują sceny. Pozostała część pracy to po prostu (dobra) promocja. Efekty zobaczymy dopiero w listopadzie, ale już teraz do sieci trafiają zdjęcia z planu. W kwietniu na naszym profilu facebookowym zagościła fotografia Drew Sidory, Keke PalmerLil Mamy, które pracowały nad klipem „No Scrubs”. Wczoraj internet obiegły kolejne ujęcia, tym razem z ery Oooooohhh On The TLC Tip.

Untitled-1 copy

2. Premiera filmu biograficznego odbędzie się zapewne równolegle z premierą soundtracku. W związku z tym, że wytwórnia Sony ma prawa autorskie do większości numerów dziewczyn, TionneRozonda zmuszone były nagrać każdy kawałek jeszcze raz. No, ale to już sam Michael Jackson wielokrotnie powtarzał, że Sony Sucks. „Nowa płyta” będzie więc składanką największych hitów, choć jeśli wśród „pracujących nad nią” wymienia się Drake’a, Ne-Yo i J. Cole’a, to baaaaaaaaaardzo prawdopodobne, że TLC nagrają kilka premierowych piosenek. Nie mylcie tego jednak z totalnie świeżym materiałem.

3. Występy, występy. Już w czerwcu TLC pojawią się na japońskiej gali MTV Video Music Awards. Zostaną uhonorowane nagrodą dla „muzycznych legend” – tą samą, którą otrzymał Michael Jackson w 2006 roku. Nie wiadomo na razie czy grupa zaśpiewa na scenie, czy tylko wygłosi mowę dziękczynną. W lipcu natomiast, i to już jest pewne, duet zagra pełny koncert na festiwalu Mixtape w Stanach Zjednoczonych. I tak jak w przypadku kilku innych informacji, dementujemy – żadnych hologramów. Przyczyna jest prosta – TLC nie ma na to pieniędzy. Telebimy z rapującą Lisą – jak najbardziej. Zazdroszczę wszystkim, którzy mieszkają po drugiej strony oceanu. I myślę sobie: będą w Ameryce, będą w Japonii… muszą być w Europie! Czekamy!

Komentarze

komentarzy