Doczekałam się (wreszcie!) premiery debiutanckiego krążka Stooshe i… żałuję, że nie jest on EPką. Gdyby wyciąć cały powtarzalny i przewidywalny środek, album zamieniłby się w zaskakujący, energetyzujący soundtrack, idealny na nadchodzące wakacje. Początek to piękna petarda złożona z dobrze znanych singli, którymi dziewczęta z Wysp podbiły serca fanów (w tym moje). Aż do piątego tracku, „My Man Music”, który wprowadza przyjemne wibracje w stylu reggae, jest lepiej niż dobrze. Następnie sinusoida leci w dół – oceńcie zresztą sami, ja tę część pominę, jako że nic nowego i godnego uwagi w niej nie odnotowałam. Lecz ponownie, około numeru „Perfectly Wrong”, wraz z przyjemną sekcją smyków, wystrzela do poziomu, do którego zostaliśmy przyzwyczajeni. Nie zabrakło nawet klimatycznej ballady – rzewny klawisz w „Fly Again” w połączeniu z mocnymi wokalami dziewcząt potrafi chwycić za serce. Nadal żałuję, że cover TLC „Waterfalls” nie znalazł się na końcowej wersji albumu. Na szczęście w ubiegłym roku Stooshe wypuściły EPkę Waterfalls (Remixes), na której dostaliśmy utwór w 5 wersjach – może faktycznie powinniśmy dać odpocząć wyeksploatowanemu w celach marketingowych kawałkowi.
Mimo, że jest nierówne, to wydawnictwo zagości na dłużej w moich głośnikach. Technika, której odmówić dziewczętom nie można, powoduje, że nawet te gorsze numery są znośne. Zawsze zresztą istnieje możliwość stworzenia swojej prywatnej, małej EPki – wystarczy pozbyć się kilku utworów. Poniżej przypominamy ostatni singiel, a zarazem pierwszy kawałek z albumu. Ile gwiazdek dajemy Stooshe za debiut?
Tracklista:
1. “Slip”
2. “Love Me” (feat. Travie McCoy)
3. “Black Heart”
4. “Jimmy”
5. “My Man Music”
6. “Kiss Chase”
7. “Round 2?
8. “Hoochi Mumma”
9. “Your Own Kind of Beautiful”
10. “Put the Kettle On”
11. “Perfectly Wrong”
12. “See Me Like This”
13. “Fly Again”
14. “Turning Me On”


Komentarze