Wydarzenia

Nowy album: Igoronco Międzyczas

Data: 11 września 2013 Autor: Komentarzy:

Igoronco — publicysta, animator, raper, założyciel i były członek hip-hopowej formacji Ripakt. Od ponad dekady z majkiem, od dobrych kilku lat z długopisem i ze wzrokiem wlepionym w edytor tekstów. Sam muzyką się nie zajmuje, wyłapuje owoce pracy producentów i przetwarza je w swój jam. Pisaliśmy o nim już w maju. Wspominaliśmy też o ciepło przyjętym klipie do kawałka „Mięsko”, będącym „metaforą spełnienia naszych najbardziej prymitywnych potrzeb.” Jeżeli, podobnie jak my, Wy również czekaliście na premierę jego debiutanckiej płyty, doczekaliście się! Oto Międzyczas — zapis teraźniejszości w dwunastu odcinkach; powyrywane fragmenty codziennego życia, w akompaniamencie pełnych emocji beatów dwunastu producentów; opowieść o relacjach międzyludzkich i zawieszeniu. Sam raper o albumie mówi tak:

Kiedy zaczynałem pisać kawałki na Międzyczas, rzeczywiście żyłem w dość mocnym zawieszeniu. Nie do końca wiedziałem co robię, jak się określić, praca mieszała mi się z melanżem. (…) Album kończyłem będąc już w zupełnie innym zawieszeniu, czy stanie ducha. Zmienił mi się tryb życia, zmieniła się jego intensywność — ale to wciąż międzyczas. Całe dorosłe życie jest dla mnie jednym wielkim międzyczasem, jakieś takie tymczasowe. Mało przeżyłem chwil doniosłych, w przełomowych momentach nigdy nie słyszałem fanfar, ani żałobnego marszu. (…) Tymczasowa praca, tymczasowa dziewczyna, tymczasowi znajomi, nawet wkrętki tymczasowe. Minęło kilka miesięcy i znowu jestem… w zawieszeniu, tym razem pomiędzy zupełnie innymi problemami i celami.

Międzyczas jest narracją o teraźniejszości, prowadzoną przez gościa, który wychował się na rapie, napakował sobie do głowy filozoficznych pierdów, zwiedził całkiem pokaźny kawał świata, wcale nie ruszając się z Poznania, a teraz chce żyć kreatywnie, co nie jest łatwe, ale za to dużo ciekawsze.

Długo selekcjonowałem muzykę na Międzyczas. Chciałem, by to było coś świeżego i by miało duszę, niezależnie z jakiego gatunku czerpiącą — ważne by dało się do tego zarapować.

Efekt refleksji i pracy poznańskiego artysty możecie sprawdzić poniżej, nie zapomnijcie też wpaść na jego stronę i zamówić album w wersji cyfrowej! Zapraszamy także na koncert promujący płytę — w najbliższy piątek, 13. września w Projekcje LAB w Poznaniu. Więcej informacji znajdziecie pod tym adresem.

Komentarze

komentarzy