Fani eMJa ręka do góry. Dobrze, teraz to samo fani StéLouse. No właśnie. Te dysproporcje mogą już za chwilę nieco się zmniejszyć, a wszystko zależy wyłącznie od tego czy wygospodarujecie moment i dacie szansę poniższej kompozycji. Bardzo prawdopodobne, że miłośnicy Jacksona wyłącznie w wersji popowej będą kręcić nosem, jednak ci, którzy lubią wszelkie fuzje i wariacje nowych beatów z dorobkiem muzyki mainstreamowej powinni dać się wciągnąć. Pochodzący z Denver producent na spokojnym cloudrapowym podkładzie, osadził pocięte i zcharmonizowane z resztą kompozycji wokalne sample króla popu, które przyjemnie kołyszą całym utworem. Po raz kolejny muzyka w wydaniu ponadgatunkowym i ponadpokoleniowym daje bardzo radę!



Komentarze