michael jackson

Michael Jackson wraca zza grobu w niewydanym teledysku

Ktoś w Legacy Recordings przypomniał sobie po ośmiu latach o nigdy oficjalnie nieupublicznionym teledysku zrealizowanym w ramach Behind the Mask Project przez duet Aggressive. Zgodnie z nazwą przedsięwzięcia rzecz dotyczy coveru „Behind the Mask” grupy Yellow Magic Orchestra, który Jackson zarejestrował w 1982 roku w czasie sesji nagraniowych do Thrillera. Utwór ostatecznie ukazał się dopiero po śmierci Króla Popu na krążku Michael z grudnia 2010 roku. Nowy/stary klip zbudowany na tanecznej spuściźnie Jacksona pełen tajemniczych masek można zobaczyć poniżej.

Odsłuch: Drake Scorpion

scorpion recenzja

O Drake’u można mówić różnie, ale nawet jego krytycy muszą przyznać, że More life zatarło nie do końca pozytywne wrażenie, które pozostawił album Views. Na More life działo się wiele — były trapowe hity pokroju „Portland”, były też przyjemne dla ucha, luźne numery typu „Passionfruit”, czy romantyczne „Teenage Fantasy”. Tym razem Drake nie porywa, niestety. Scorpion mógł być naprawdę ciekawy, bo single promujące wydawnictwo, dały nadzieję na naprawdę solidną całość. Po takich zapowiedziach jak „God’s Plan”, czy „Nice for what” mało kto spodziewał się, że po odsłuchu powiemy „I’m Upset”. Dwadzieścia pięć numerów za jednym zamachem — można było mieć obawy już przed odsłuchem. Taka długość nie okazało się być dobrym pomysłem, co udowodniło już tegoroczne Culture II Migosów. Niewątpliwe ciekawym zabiegiem jest podzielenie płyty na dwie części, z tym że tutaj znowu brak zaskoczenia – na jednej Drake prezentuje się jako nieco agresywny, pretensjonalny raper, któremu w części B bliżej już do postawy niepoprawnego romantyka, lubiącego pośpiewać i pogadać o miłości. Przy tak długiej liście piosenek brakuje tego, co było mocną stroną More life – gości. Z drugiej strony, dostajemy coś, co wywołało ogromne emocje i kontrowersje. W utworze „Don’t Matter to Me” refren wykonuje Michael Jackson, co wzbudza spekulacje wśród fanów. Nie wiadomo, czy jest to fragment niewydanego utworu, czy komputerowo wykreowany głos króla popu. Na płycie pojawili się także Jay Z, Static Major i Ty Dolla $ign, ale ich obecność nie zatarła poczucia nudy. Paradoksalnie, Drake’owy Scorpion pozbawiony jest jadu. Całości słucha się przyjemnie, ale trudno wymienić piosenki, do których chciałoby się powrócić. Kanadyjczyk stworzył płytę, której bliżej do playlisty niż spójnego materiału mogącego wnieść coś do jego dyskografii.

Nowy album Michaela Jacksona jeszcze w tym miesiącu?

Od wydania ostatniego pośmiertnego albumu Króla Popu minęły już ponad 3 lata, a biorąc pod uwagę, że wcześniejsze wydawnictwo pt. Michael światło dzienne ujrzało na przełomie lat 2010/2011, całkiem prawdopodobnym jest, że kolejny krążek pojawi się jeszcze przed 31 grudnia br. Żeby informacja ta była jeszcze bardziej prawdopodobna, wczoraj na twitterze Michaela Jacksona pojawił się krótki, animowany teaser przedstawiający kota, pająka, kruka, wilka, a na końcu oczy artysty. Wszystko zatytułowane jest hasłem Scream. Niestety istnieje duże ryzyko, że nawet jeśli w tym miesiącu pojawi się nowa płyta, to będzie to raczej zlepek remiksów. Wskazywać na to może ścieżka audio wspomnianego filmu. Usłyszeć w nim można „Blood on the Dance Floor” w nowej aranżacji, nowy riff gitarowy z „Dirty Diany”, wokalizę z „Heartbreak Hotel”, zamglony wokal z „Dangerous” i fragment oryginalnego podkładu z „Ghosts”.

Wszystko to jest w przedstawione w mrocznej otoczce. Tytuł, animacja i tytuły użytych utworów wskazują na coś Thrillerowego i zapewne w ten sposób LA Reid chce nakręcić marketing. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Nieopublikowany wcześniej album Michaela Jacksona wystawiony do licytacji

Na najbliżej licytacji organizowanej przez nowojorski dom aukcyjny Gotta Have Rock and Roll zostawiony zostanie przedmiot, który zelektryzował niemal cały muzyczny świat. Pojawić się ma tam bowiem płyta z niewydanym jak dotąd albumem, który za życia nagrał sam Michael Jackson. No może nie do końca wszystko będzie tam zupełnie nowe. Alternatywne wersje trzech zawartych tam utworów pojawiły się już bowiem na wydanym w 2010 roku albumie Michael. Płyta pochodzi podobno od bardzo bliskiego przyjaciela oraz asystenta Jacksona, który podróżował z nim po całym świecie. W tym wszystkim jest tylko jeden problem. Nabywca kompaktu nie będzie posiadał praw do nagrań na nim zawartych i nie będzie mógł ich legalnie dystrybuować. Ewentualna decyzja o wydaniu krążka leży po stronie spadkobierców gwiazdy, a tam jak wiemy, bywa różnie. Wywoławcza cena albumu zatytułowanego prawdopodobnie Bible (taki napis widnieje na płycie CD-R, na którym wypalony został zmasterowany materiał) wynosi 50 tys. dolarów, ale organizatorzy spodziewają się, że kwota przekroczyć może milion. Poniżej tracklista krążka.

01 “Monster”
02 “Breaking News”
03 “Stay”
04 “Keep Your Head Up”
05 “Everything’s Just Fine”
06 “Black Widow”
07 “Burn Tonight”
08 “All I Need”
09 “Water”
10 “Let Me Fall in Love”
11 “Ready to Win”
12 “Soldier Boy”

Trailer nowego filmu o Michaelu Jacksonie

Stacja Lifetime, słynąca ostatnimi czasy z masowego tworzenia filmów biograficznych muzycznych gwiazd tym razem zajęła się historią Króla Popu. Michael Jackson: Searching for Neverland to najnowsza produkcja, która przedstawiać będzie ostatnie lata życia Michaela — jego walkę z balansowaniem pomiędzy sławą, a rodzicielstwem. Dostępny jest już pierwszy zwiastun filmu, w którym rolę główną odgrywa Navi, wieloletni sobowtór i naśladowca Jacksona. Film oparty jest na książce ochroniarzy artysty, Remember the Time: Protecting Michael Jackson in His Final Days. Premiera telewizyjna zaplanowana jest na 29 maja.