Wydarzenia

michael jackson

Świąteczne remiksy Dave’a Harringtona

harrington

Dave Harrington, czyli połowa składu Darkside, to najwyższa muzyczna jakość sama w sobie. Wystarczyła więc zaledwie informacja o jego specjalnym, przedświątecznym projekcie, żeby niejednemu fanowi aż się oczy choinkowo zaświeciły. 12 Days Of Remixes to idealny prezent dla wielbicieli dźwiękowych cięć i transformacji. Harrington wziął na warsztat m.in. „Human Nature” Michaela Jacksona, poddając nagranie lekkiej obróbce papierem ściernym i przyprawiając odrobiną gwiazdkowej psychodelii. Jednak prawdziwym rarytasem, który każdego momentalnie wyciągnie z grudniowej chandry jest przerobione „Blow” z ostatniego krążka Beyoncé. Dave tak wyselekcjonował ścieżki, że udało mu się zamienić ten kawałek w obłędnie pulsującą disco kulę. I co? Teraz Wam mało? Więcej remiksów znajdziecie pod tym adresem. Odtwarzajcie, zanim strażnicy praw autorskich zdadzą sobie sprawę z tego, co się tu wyprawia.

„Say Say Say” 32 lata później

Photo of Michael JACKSON and Paul McCARTNEY

W ciągu całego swojego dotychczasowego życia usłyszałam ten kawałek tysiące razy. Mimo to, nadal mam gęsią skórkę, gdy z głośników płynie głos Michaela wyśpiewujący „All alone I sit home by the phone waiting for you, baby”, a „Standing here baptisted in all my tears” niezmiennie jest jednym z moich ulubionych wersów w historii muzyki. Pewnie też nie zdziwię nikogo pisząc, że serce zabiło mi trochę mocniej, gdy w sieci pojawiła się nieco odmieniona wersja „Say Say Say”. Sir Paul McCartney, chcąc dobrze wypromować powtórne wydanie swojego albumu Pipes of Peace, podzielił się ze światem jednym z jego bonusowych fragmentów. Okazało się, że w przepastnych archiwach przechowywane były niewykorzystane wcześniej ścieżki z wokalem, więc Macca wspaniałomyślnie zdecydował o przetasowaniu partii śpiewanych przez siebie i Jacksona. Tak oto powstał remix hitu z 1983 roku, a dodatkowo, żeby ktoś przypadkiem go nie przegapił, Ryan Heffington zadbał o przyjemny dla oka, czarno-biały, bardzo taneczny teledysk.

I jak? Niby wszystko gra, ale oryginału nic nie przebije? Dla równowagi przypomnijcie sobie wersję zarejestrowaną ponad trzy dekady temu, oglądając video, które wyreżyserował Bob Giraldi.

Pamiętamy

sbwl1listopada3
Jak co roku pierwszego listopada wspominamy tych, których nie ma już z nami. Redaktorzy Soulbowl.pl wybrali z katalogów bliskich ich sercom artystów utwory dostosowane do atmosfery dzisiejszego dnia. Pamiętamy. (więcej…)

Nowy utwór: Michael Jackson „Beat It (en2ak Remix)”

mj-en2ak-beat-it

Remiksów utworów Michaela Jacksona stworzonych przez polskich producentów jest stosunkowo mało. Cegiełkę dto niezbyt wysokiego muru dołożył en2ak z Wrocławia. Pod swoje skrzydła wziął „Beat It”, któremu nadał nieco trapowy kształt. Interpretacja Michała zawiera zmiany tempa, umiejętnie wykorzystany refren oraz interesujący zabieg w 2/3 kawałka, który polega na chwili ciszy i powrocie bitu ze zwiększoną siłą. Posłuchajcie jak uczestnik Red Bull Music Academy 2013 postrzega Króla Popu. Co więcej, utwór jest do pobrania za darmo z SoundClouda.

Zaginione demo Jackson 5!

14_jackson5-500x346

Wyobraźcie sobie, że istnieje nagranie Jackson 5, o którym wszyscy zapomnieli. Zapomnieli o sesji nagraniowej, gdy powstawało, aż do roku 2009, kiedy to gitarzysta Larry Blasingaine zwrócił uwagę na ukryty skarb. „Big Boy” to najwcześniejsze komercyjne dostępne nagranie braci, które znalazło się na „składance” soul, funk i gospel, One-derful! w roku 1968. Na wydawnictwo składa się 7 płyt CD lub 12 winyli zawierających 147 utworów, z czego 57 wcześniej niewydanych. Posłuchajcie ośmioletniego Michaela śpiewającego na pewno ważny utwór w karierze zespołu, a co równie ważne, w najlepszej jak dotąd jakości. Nie lada gratka dla fanów!

Nowy teledysk: Michael Jackson „A Place With No Name”

MJ-APWNN

Kolejnym singlem drugiego pośmiertnego albumu Króla Popu, Xscape, jest „A Place With No Name”. Wczoraj opublikowano teledysk do utworu produkcji StarGate. Zgodnie z przewidywaniami — klimat „In The Closet” został utrzymany, a nawet są tam urywki nieopublikowanego wcześniej materiału tańczącego Michaela. W klipie występują przejeżdżający przez pustynię mężczyzna oraz spotkana tajemnicza kobieta. Cały teledysk opiera się na tańcu i krajobrazach. Jestem zawiedziony, bo oglądając go, mam wrażenie, że zostało to wykonane przez amatora. Mimo wszystko, to przecież Michael Jackson. Fakt, że już go z nami nie ma, powoduje, że trzeba akceptować cokolwiek nam jest oferowane. Poniżej klip.

Nowy utwór: Michael Jackson „Rock With You (SteLouse Flip)”

stelouse

Fani eMJa ręka do góry. Dobrze, teraz to samo fani StéLouse. No właśnie. Te dysproporcje mogą już za chwilę nieco się zmniejszyć, a wszystko zależy wyłącznie od tego czy wygospodarujecie moment i dacie szansę poniższej kompozycji. Bardzo prawdopodobne, że miłośnicy Jacksona wyłącznie w wersji popowej będą kręcić nosem, jednak ci, którzy lubią wszelkie fuzje i wariacje nowych beatów z dorobkiem muzyki mainstreamowej powinni dać się wciągnąć. Pochodzący z Denver producent na spokojnym cloudrapowym podkładzie, osadził pocięte i zcharmonizowane z resztą kompozycji wokalne sample króla popu, które przyjemnie kołyszą całym utworem. Po raz kolejny muzyka w wydaniu ponadgatunkowym i ponadpokoleniowym daje bardzo radę!

Michael Jackson na Billboard Music Awards

michael-jackson

Już przy okazji premiery ostatniego pośmiertnego krążka ogłoszone było, że króla popu zobaczymy takiego, jakiego jeszcze nie widzieliśmy. Jak dotąd, w sieci krążyły jedynie domysły o co może chodzić, a w końcu informacje te zostały potwierdzone. Oficjalnie — dziś, podczas gali rozdania nagród Billboard Music Awards odbędzie się pokaz hologramowy, który przedstawiać będzie Michaela Jacksona śpiewającego „Slave to the Rhythm”. Jakby tego było mało, w środowisku fanów pojawiła się informacja, że nie będzie to tylko zwykły hologramowy obraz, ale sam artysta z sesji nagraniowej do tego utworu. Zachęcamy do przeczytania naszej recenzji albumu Xscape oraz dodajemy kawałek do odsłuchania w obu wersjach.

Michael Jackson zaśpiewa z Justinem…

Image1
Wczoraj poznaliśmy teledysk do wspólnego numeru Michaela Jacksona i Justina Timberlake’a — dyskotekowej przeróbki fantastycznego „Love Never Felt So Good”. I zdaje się, że na tym nie koniec pośmiertnych „kolaboracji” Króla Popu. L.A. Reid ujawnił informację, że możemy spodziewać się duetu Jacksona z innym Justinem… tak, tak… Biebierem. Człowiek odpowiedzialny jednocześnie za wydanie Xscape i sukces Biebera (w 2009 dzięki niemu dostał kontrakt w Island Records) zdradza, że utwór „Slave 2 the Rhythm”, który w zeszłym roku wyciekł do sieci jako kolaboracja dwóch piosenkarzy, po czym został natychmiast usunięty, pojawiłby się w takiej wersji na Xscape, gdyby sprawy przybrały inny obrót. Reid dodał, że jest pewien, że do „bardzo szczególnej” kolaboracji na pewno dojdzie w niedalekiej przyszłości.

Nowy teledysk: Michael Jackson & Justin Timberlake „Love Never Felt So Good”

love

Tyle miłości, radości i tańca, a na dokładkę jeszcze Justin Timberlake — już możecie obejrzeć teledysk do nagrania „Love Never Felt So Good”, które bardzo skutecznie promuje kolejne, pośmiertne wydawnictwo Michaela Jacksona, Xscape. Oczywiście nie zabrakło tu urywków legendarnych klipów Króla Popu i jego charakterystycznych ruchów, przypominanych na tle fragmentów bardzo rozpoznawalnych scenografii. Kto chociaż trochę się nie uśmiechnie oglądając ten obrazek, musi być bez (popowego) serca.