Jessie Ware - What's Your Pleasure

„Say Say Say” 32 lata później

Data: 8 października 2015 Autor: Komentarzy:

Photo of Michael JACKSON and Paul McCARTNEY

W ciągu całego swojego dotychczasowego życia usłyszałam ten kawałek tysiące razy. Mimo to, nadal mam gęsią skórkę, gdy z głośników płynie głos Michaela wyśpiewujący „All alone I sit home by the phone waiting for you, baby”, a „Standing here baptisted in all my tears” niezmiennie jest jednym z moich ulubionych wersów w historii muzyki. Pewnie też nie zdziwię nikogo pisząc, że serce zabiło mi trochę mocniej, gdy w sieci pojawiła się nieco odmieniona wersja „Say Say Say”. Sir Paul McCartney, chcąc dobrze wypromować powtórne wydanie swojego albumu Pipes of Peace, podzielił się ze światem jednym z jego bonusowych fragmentów. Okazało się, że w przepastnych archiwach przechowywane były niewykorzystane wcześniej ścieżki z wokalem, więc Macca wspaniałomyślnie zdecydował o przetasowaniu partii śpiewanych przez siebie i Jacksona. Tak oto powstał remix hitu z 1983 roku, a dodatkowo, żeby ktoś przypadkiem go nie przegapił, Ryan Heffington zadbał o przyjemny dla oka, czarno-biały, bardzo taneczny teledysk.

I jak? Niby wszystko gra, ale oryginału nic nie przebije? Dla równowagi przypomnijcie sobie wersję zarejestrowaną ponad trzy dekady temu, oglądając video, które wyreżyserował Bob Giraldi.

Komentarze

komentarzy

Jessie Ware - What's Your Pleasure