Sosnowiecki producent Cok zdaje się przekonywać, że nie taki Sosnowiec zły, jak go malują. Przerabianie klasyków to ciężka sprawa, bo generalnie rzadziej niż częściej wychodzi się z takich pojedynków zwycięską ręką. Z drugiej strony, będąc fanem geniuszu oryginalnej wersji, trudno jest polubić czy nawet zaakceptować inne interpretacje. Niemniej jednak w przypadku tego remiksu, jako zdeklarowany „baduista” mówię: Cok, zagrałeś to, zuchu! Naprawdę dobra i godna polecenia reinterpretacja jednego ze sztandarowych numerów królowej Badu, utrzymana w podobnie zmysłowym klimacie co i oryginał, jednak wprowadzająca wyczuwalny powiew świeżości. W ten upalny dzień jak znalazł.


Komentarze