Pamiętacie Whitney Houston z jej czasów świetności, kiedy jeszcze nie wpadła w zgubne towarzystwo swojego męża i nie zaczęła interesować się podejrzanymi białymi proszkami? Wokalistka potrafiła zadziwić nas swoim mocnym wokalem i doprowadzić do łez swoim 5-oktawowym głosem. Przypomnę Wam jedną z takich chwil, podczas występu na Welcome Home Heroes w 1991 r., kiedy to zaprezentowała utwór „All The Man That I Need”. Przepiękna ballada i fantastyczny występ. Dlaczego o tym piszę? A no dlatego, że ów występ znajdzie się na najnowszym pośmiertnym i pierwszym live wydawnictwie pn. Whitney Houston Live: Her Greatest Performances CD/DVD, które ukaże się 10 listopada. Zanurzcie się jeszcze raz w głębi tego wokalu i przypomnijcie sobie ten wspaniały występ.



Komentarze